Zanim zamontujemy instalację produkującą energię elektryczną, zastanawiamy się, na ile będzie trwała, czy wytrzyma uderzenia gradu i jak długo będzie nam służyła. Odpowiedzi na te pytania pozwoli poznać prześledzenie procesu produkcji paneli fotowoltaicznych.

Wytwarzanie tego typu urządzeń możemy sobie wyobrażać różnie. Nie ma jednak co łudzić się, że miejscem ich produkcji jest idealnie czysta hala, na której w sterylnych warunkach i w maseczkach na twarzy pracują ludzie, w kompletnej ciszy doglądający zaprogramowanych maszyn i lśniących komór.

Na początek trzeba wyczyścić taflę krzemu, która musi być pozbawiona wszelkich pyłów. Każde, nawet niewielkie zanieczyszczenie powoduje obniżenie sprawności modułu. Stąd też płyty krzemowe poddawane są czyszczeniu substancjami chemicznymi.

Następnie po napyleniu fosforem płyty trafiają do pieca, gdzie w temperaturze 800 stopni Celsjusza tworzą się powłoki o różnych potencjałach. Proces ten trwa godzinę. Po nim na aktywną stronę panelu nanosi się powłokę antyrefleksyjną, która będzie absorbować promieniowanie.

Kolejny etap produkcji to pokrycie powierzchni ogniw metalową siatką przewodzącą. Jej zadaniem będzie zbieranie ładunków elektrycznych z całego ogniwa po jego zamontowaniu w miejsce wyeksponowane na działanie promieniowania słonecznego.

Tak przygotowane we w pełni zautomatyzowanym procesie ogniwa są kwalifikowane przez odpowiednio przeszkolone osoby do dalszego procesu produkcji modułów fotowoltaicznych – w zależności od ich właściwości elektrycznych i optycznych.

Moduły działają w różnych warunkach atmosferycznych i jednym z kluczowych czynników ich długiej i sprawnej pracy jest odporność na te właśnie czynniki. Śnieg, grad, deszcz, czy wiatr nie mogą zakłócić prawidłowej pracy urządzenia. Dlatego właśnie wszystkie element modułu muszą być doskonale połączone i tworzyć spójną całość.

Kolejne etapy powstawania modułu fotowoltaicznego ujmiemy zwięźle:

etap 1 – łączenie szeregowe ogniw miedzianymi taśmami,

etap 2 – układanie na szybie hartowanej która pokryta jest specjalną folią EVA,

etap 3 – elektryczne łączenie ułożonych ogniw,

etap 4 – nałożenie kolejnej warstwy folii EVA,

etap 5 – nałożenie warstwy folii elektroizolacyjnej,

etap 6 – laminacja całości w temperaturze 150 stopni Celsjusza (laminacja odbywa się w specjalnej komorze, bez udziału ludzi),

etap 7 – oprawienie w ramy oraz dołożenie puszki z przewodami do przyłączenia.

Kolejnym krokiem jest opisanie modułów pod względem parametrów elektrycznych i mocy napięcia obwodu. Gotowy moduł jest poddawany kontroli – prześwietlany w specjalnym symulatorze, gdzie mogą zostać wychwycone najdrobniejsze nawet błędy produkcyjne. 

Tak przygotowane panele trafiają do sprzedaży. Stamtąd zaś – wprost do naszych domów.