Instalacja fotowoltaiczna jest skonstruowana tak, aby pracować bezobsługowo 25 lat, a nawet dłużej. Trzeba jednak pamiętać o tym, by nie popełnić błędów, które spowodują, że uzyskane efekty nie spełnią naszych oczekiwań.

Poniżej przedstawiamy kilka najważniejszych czynników sukcesu długiej i efektywnej pracy instalacji fotowoltaicznej.

Po co mi projekt?

Pierwsze błędy mogą się pojawić na etapie projektu, a właściwie jego braku. Bardzo często zdarza się, że inwestor chcąc zaoszczędzić własne koszty postanawia wybudować instalację bez wcześniejszego sporządzenia projektu. Jest to duży błąd, ponieważ w trakcie działań przygotowawczych inżynier musi odpowiedzieć na wiele pytań, które często decydują o tym, czy instalacja będzie działała poprawnie, bezpiecznie i bezawaryjnie. Zrobienie projektu jest więc niezbędne dla instalacji każdej wielkości – w końcu zainwestujemy w nią sporo środków i oczekujemy, że będzie sprawdzała się niezawodnie przed długie lata.

Jakość czy cena?

Jeżeli już zdecydujemy się na projekt, musimy dokonać właściwego wyboru wykonawcy. Nie zawsze warto wybrać najtańszy oferowany wariant projektowy. Zawsze natomiast trzeba się upewnić, że wykonawca ma właściwe kwalifikacje, przeprowadzi wszelkie działania zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego, a wcześniejsze projekty, które wykonał, zostały zrealizowane z powodzeniem.

Pierwsze koty za płoty, czyli czy dach wytrzyma obciążenie?

Zdecydowanie najczęściej wytrzymuje, ale należy to każdorazowo sprawdzić zanim zdecydujemy, gdzie umieścić instalację. Dach, na którym mają zostać umocowane panele, powinien być w dobrym stanie oraz mieć odpowiednią nośność, aby udźwignął obciążenie. Jeżeli miejsce przyszłej inwestycji jest położone w zasięgu wysokich drzew, należy dodatkowo upewnić się, że nie będą one zasłaniały dostępu do światła słonecznego. Ponadto warto zbadać, pod jakim kątem ułożony jest dach, aby właściwie zaprojektować ustawienie paneli. Nie można pominąć również sposobu zaprojektowania instalacji elektrycznej w naszym domu oraz połączenia z licznikiem –aby we właściwie włączyć w nie kolejną instalację.

Panel panelowi nierówny

Aby instalacja działała w sposób przez nas założony i oczekiwany, należy dokonać wyboru paneli właściwej jakości. Zawsze powstaje pytanie, czy „przepłacać”, jeżeli ogniwa fotowoltaiczne wyglądają w zasadzie podobnie i mają podobne parametry. Otóż przepłacać nie warto, ale należy wybrać panele, które posiadają certyfikaty oraz odpowiednio długą gwarancję – ok. 10–12 lat. Należy zadbać o jakość każdego elementu, który jest składową instalacji. Szczególnie ważne jest to, aby wybrać odpowiedniej jakości kable oraz inwerter, gdyż to on będzie sercem naszej inwestycji. Zawsze warto też wcześniej upewnić się, że wybrane przez nas ogniwa wykonywane są przez producenta, którego inne urządzenia pracują bezawaryjnie.

Chińskie znaczy kiepskie?

Obiegowa opinia mówi, że podobnie jak inne wyroby, panele fotowoltaiczne „made in China” są kiepskiej jakości i nie należy ich kupować. W przypadku inwestycji fotowoltaicznych może to jednak nie być prawda. Chiny są największym eksporterem krzemu, który służy do produkcji ogniw, dlatego też jest prawie pewne, że krzem na naszym urządzeniu będzie pochodził z Chin. Panele chińskie w całości są natomiast dostępne w zróżnicowanej jakości – by ustalić faktyczną jakość danego urządzenia, trzeba zasięgnąć opinii specjalistów oraz przyjrzeć się jego parametrom. Nie warto jednak z zasady odrzucić rozwiązania „made in China”, zanim przyjrzymy mu się bliżej. Może się bowiem okazać, że jest to rozwiązanie zapewniające satysfakcjonujący stosunek jakości do ceny.

Co z tym montażem?

Zamontowanie paneli na dachu jest zadaniem stosunkowo prostym. Należy jednak pamiętać o właściwym kącie ustawienia paneli, który powinien być ustalony już na etapie projektu. Zignorowanie tej zasady może zmniejszyć wydajność paneli nawet o 10%. Na naszej szerokości geograficznej kąt nachylenia powinien wynosić pomiędzy 25 a 25 stopni względem powierzchni ziemi.

Dodatkowo istotne jest uwzględnienie instalacji odgromowej. Choć przez wielu traktowana jest ona jako niepotrzebny wydatek, powinna znaleźć się w każdej inwestycji. Nie warto oszczędzać na tym elemencie w przypadku, kiedy w grę wchodzi zabezpieczenie naszego dobytku i zdrowia przed wyładowaniami elektrycznymi.

Ubezpieczać czy nie ubezpieczać – oto jest pytanie

Odpowiedź jest prosta – ubezpieczać. Mimo iż panele są bardzo odporne na warunki atmosferyczne i związane z nimi możliwości uszkodzeń, nigdy nie możemy być pewni, że nie przydarzy się sytuacja, w której zniszczeniu ulegnie cały dach wraz z instalacją. Ubezpieczenie chroni również przed ewentualnymi działaniami chuligańskimi osób trzecich, a na te przecież również nie mamy wpływu.