Naukowcy zajmujący się medycyną i żywieniem wciąż mają wątpliwości, co jest dla nas zdrowe, a co nie. Błędnych i przeczących sobie teorii jest tak wiele, że coraz trudniej jest nam zaufać najnowszym wynikom badań. Jajka, czekolada, czerwone wino, masło, a nawet pieczywo – wszystkie bywają zaliczane do produktów zdrowych lub wręcz przeciwnie – szkodliwych i niebezpiecznych dla naszego zdrowia. Na czarnej liście znalazł się również bekon, o którym coraz częściej możemy przeczytać, że jest dla nas zabójczy. Czy rzeczywiście powinniśmy się go obawiać?

W opublikowanym przez The Guardian artykule możemy przeczytać, że bekon zabija. Autor powołuje się na badania Bee Wilsona, który w 2015 roku twierdził, że bekon zawiera rakotwórcze substancje. Według wyników przeprowadzonych wówczas badań, zjedzenie kilku plasterków bekonu dziennie może podnosić ryzyko zachorowania na raka jelita aż o 18%.

To nie koniec przerażających danych – spożycie przetworzonego mięsa przyczyniać ma się do 34 tys. zgonów z powodu nowotworów rocznie. Za większość z nich odpowiedzialne są zawarte w mięsie azotany i azotyny oraz niebezpieczne dla naszego zdrowia konserwanty.

Artykuł opublikowany przez The Guardian nie powinien jednak budzić naszego zdziwienia – lekarze i dietetycy od dawna zalecają ograniczenie spożycia mięsa na rzecz diety bogatej w owoce i warzywa. O co więc tyle szumu?

Cóż, najwyraźniej, pomimo jednoznacznych wyników badań, przemysł mięsny nie ma zamiaru zmienić sposobu produkcji mięsa na bardziej ekologiczny i zdrowszy. Nieuczciwi producenci przekonują, że rezygnując z azotynów, narażą konsumentów na zatrucie jadem kiełbasianym. To nieprawda – by mięso było zdrowe, wystarczyłoby dostatecznie długie suszenie i konserwacja mięsa solą. Niestety, w tej branży czas to pieniądz, a dłuższy proces produkcji oznacza wyższe koszty.

Niestety, nawet mięso produkowane jako „wolne od azotynów” nie zawsze jest zdrowe. Producenci stosują inne środki konserwujące, które również mogą nam szkodzić. Może więc warto ograniczyć spożycie mięsa na rzecz innych, zdrowszych i mniej przetworzonych produktów?