Huragan Harvey przelał już 40,5 biliona litrów wody i zanim opuści Zatokę Meksykańską może nas jeszcze zaskoczyć. Zaczynał jako zjawisko kategorii 4, obecnie ma siłę tropikalnej burzy, ale wciąż zmienia się średnio co godzinę, zaskakując naukowców i obserwatorów.

Dlaczego siła wiatru utknęła w południowym Teksasie zamiast przedostać się według przewidywań do północnej Oklahomy, a następnie na środkowy Zachód? Czy zmiana klimatu odpowiada za nietypową i nieprzewidywalną drogę zniszczenia? Zdaniem naukowców zajmujących się klimatem, tak. Co więcej, przekonują oni, że choć zmiany klimatyczne nie wywołały huraganu Harvey ani żadnego innego huragany, spowodowały, iż zjawiska przyrody występujące od tysięcy lat stały się bardziej niebezpieczne.

 

Źródło w NASA

– Huragan jest naturalnie występującym zagrożeniem, które pogłębiają zmiany klimatyczne – mówi Katharine Kayhoe, badacz atmosfery na uniwersytecie w Texas Tech. – Ale rzeczywiste zagrożenie zbliżającego się do miasta Houston żywiołu to połączenie niebezpiecznych opadów deszczu, burzy i wiatru.

Kiedy Hayhoe i inni naukowcy patrzą na burzę, widzą huragan, który jest w stanie korzystać z bardzo mocnego paliwa – siły Zatoki Meksykańskiej. Obecnie jest ona dodatkowo niezwykle ciepła, ze względu na kombinację ocieplenia klimatu i gorących temperatur sierpnia.

Gdy w ubiegłym tygodniu Harvey zbliżył się do wybrzeża w Teksasie, temperatura oceanu w Zatoce Perskiej wzrosła od przeciętnej o 13,7 stopnia Celsjusza.

 

– Zapewniło to duży, ciepły basen wody wykorzystywany jako paliwo – mówi Dalia Kirschbaum, naukowiec z Centrum Lotów Kosmicznych Goddard NASA, która studiuje hydrologię huraganu.

Harvey wykorzystał to miejsce, aby przejść od tropikalnej depresji do huraganu kategorii 4 w ciągu około 48 godzin.

– Długoterminowa temperatura powierzchni tego regionu wzrosła w ciągu ostatnich dziesięcioleci o około 1 stopień od około 30 lub 30,5 stopnia Celsjusza – twierdzi Michael Mann, klimatolog z Penn State.

Mann potwierdził w wydanym w poniedziałek raporcie od 3 do 5% większą wilgotność w rejonie Zatoki Perskiej w pobliżu południowego Wybrzeża Teksasu. Oznacza to, że Harvey ma ogromny zbiornik tropikalnej wilgoci, którą uwolni na lądzie.

Zmiany, zmiany, zmiany

Przypadek Harvey’a pokazuje, jak bardzo zmieniły się huragany od czasów ostatniego wielkiego kataklizmu – Katriny.

Nasilenie burz powoduje również wzrost poziomu mórz. Obecnie jest on o 7 centymetrów wyższy niż przed 30 laty, a według prowadzonych badań będzie rósł jeszcze bardziej. Zgodnie z przewidywaniami, do roku 2100 globalnie wzrośnie średnio od 30 centymetrów do 2 metrów.

 

Huragan Harvey to nie jest przeciętna burza. Niektórzy nazywają go „czarnym łabędziem”, czymś, co przychodzi raz na tysiąc lat. Jednak analizy wskazują na to, że w ciągu kilku lat wiatr wróci do normy. Zła wiadomość jest jednak taka, że pod koniec stulecia, jeśli sprawdzą się przewidywania naukowców według obecnych modeli klimatycznych, oczekuje się anomalii występujących z udziałem zwiększonego ciśnienienia, które mogą doprowadzić do wzbudzenia „czarnego łabędzia” na miarę burzy wszechczasów.