Na warszawskim Placu Grzybowskim impreza już trwa

– W ramach festiwalu planujemy około 200 wydarzeń, od czytań performatywnych przez spektakle, pokazy filmowe, bloki dla dzieci, gotowanie, koncerty – mówi dyrektor imprezy, Gołda Tencer, który jest też pomysłodawcą przedstawienia „Matki”, poświęconego niemowlętom ocalałym z Holokaustu.

Organizatorzy spodziewają się co najmniej 60-70 tysięcy osób, bo tyle bawiło się na festiwalu w latach ubiegłych. W klimaty przedwojennej, żydowskiej Warszawy przenieść się można w tym roku nie tylko w okolicach Placu Grzybowskiego, ale także w Teatrze Kwadrat i Teatrze Polskim.

W „Warszawie Singera” najwięcej będzie muzyki. Na otwarciu w Synagodze im. Nożyków wystąpili światowej sławy kantorzy wraz z Orkiestrą Warszawskiej Opery Kameralnej. Nieco innych utworów posłuchać można na „Singer Jazz Festiwal”. Gwiazdą finałowego koncertu będzie natomiast nowojorska grupa klezmerska The Klezmatics.

Organizatorzy zadbali także o kulinarną odsłonę festiwalu – „Kuchnię mamy Soni”. Składają się na nią warsztaty kuchni żydowskiej, wykłady o koszerności, degustacja win izraelskich, warsztaty z zaplatania chałki i pokazy wypiekania tradycyjnych bajgli. Oczywiście nie brakuje też barów i stoisk, oferujących gotowe żydowskie potrawy.

Festiwal kultury żydowskiej „Warszawa Singera” potrwa do 4 września.