Wyjątkowa multimedialna wystawa już od jutra

Na „Van Gogh Alive” składa się prawie trzy tysiące dzieł Vincenta van Gogha. Obrazy wyświetlane są na ścianach i na podłodze w budynku starego dworca PKP w Krakowie. W połączeniu z muzyką tworzą opowieść o życiu holenderskiego postimpresjonisty. Widzowie podróżować mają wraz z malarzem przez różne etapy jego życia i po różnych miejscach, które odwiedzał.

– To nowe podejście do sztuki – mówi Rob Kirk z firmy Grande Exhibitions, która pokazy dzieł van Gogha organizuje na całym świecie. – Nie chodzi nam o to, by zastąpić galerię, ale liczymy na przyciągnięcie nowej publiczności. Chcemy pokazać sztukę w nowy sposób, opowiadając o wpływie van Gogha na popkulturę – zachęca.

W Krakowie obok dzieł Holendra zaprezentowane zostaną trzy obrazy inspirowane jego twórczością, a namalowane przez podopiecznych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Osoby odwiedzające będą mogły wesprzeć niepełnosprawnych artystów i fundację aktorki, kupując symboliczną cegiełkę.

– Nikt nie malował tak, jak van Gogh – powiedziała Anna Dymna. – On był inny i jego obrazy były inne. Nikt nie maluje tak, jak moi podopieczni, bo oni też są inni, co wcale nie znaczy, że gorsi.

„Van Gogh Alive” zostanie w Krakowie do 20 listopada. Ceny biletów wynoszą od 30 złotych (bilet szkolny w dni powszednie) do 60 złotych (bilet normalny w weekendy) za około 40 minut pokazu.