Tłum śpiewa „Hallelujah” na krakowskim rynku

 



  • Nietypowy sposób uczczenia pamięci Cohena w Krakowie




  • Mieszkańcy zgromadzili się wokół kościoła św. Wojciecha i zaśpiewali „Hallelujah”




  • Wykonanie zostało nagrane przez amerykańską ekipę filmową



 

Na nietypowy sposób uczczenia pamięci zmarłego 7 listopada kanadyjskiego poety i pieśniarza – Leonarda Cohena – wpadli mieszkańcy Krakowa. Zgromadzili się tłumnie wokół sceny stojącej nieopodal kościoła św. Wojciecha na krakowskim rynku i zaśpiewali słynną pieśń artysty – „Hallelujah”.

Zgromadzeni mieszkańcy przynieśli ze sobą znicze, świeczki i zapalniczki. Podczas wydarzenia trzymali je zapalone nad głowami, tworząc piękne widowisko.

„Hallelujah” wykonano w polskim przekładzie, którego autorami są Maciej Zembaty i Maciej Karpiński. Zgromadzonym miłośnikom Cohena przewodniczyli na scenie krakowscy artyści: Anna Radwan, Robert Kasprzycki i Jacek Ostaszewski wraz z chórem studenckim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, któremu dyrygował Jan Marczewski. Polski tekst rozdawano wszystkim chętnym, którzy chcieli włączyć się w inicjatywę.

– Jesteśmy tutaj, bo kochaliśmy Leonarda Cohenem, bo przeżyliśmy z nim mnóstwo pięknych chwil. (...) Cohen mówił o tym, co przeżywaliśmy: o miłości i nienawiści, uczył nas dojrzałości i czasem gorzkiej mądrości – wyjaśniał inicjator pożegnania Jerzy Illg – redaktor naczelny Wydawnictwa Znak.

Karokowskie wykonanie „Hallelujah” zostało uwiecznione przez amerykańską ekipę filmową, która tworzy dokument o historii utworu.