Niezapomniany koncert za nami

Wczoraj w Atlas Arenie w Łodzi Bryan Adams zagrał koncert w ramach trasy koncertowej promującej 13. studyjny album „Get Up”.

Kanadyjski wokalista rozgrzał publiczność takimi hitami, jak „Everything I Do, I Do It for You”, „Please Forgive Me” czy „All For Love”. Mionimalizm w oświetleniu i wizualizacjach, w połączeniu z żywiołowym rock and roll-owym charakterem występu sprawiły, że zgromadzeni fani niemal oszaleli.

Prostota środków to zdecydowanie najlepsze słowa, które mogłyby opisać koncert. Adams tworzył klimat raz po raz sięgając po gitarę akustyczną. Nie oznacza to jednak, że było tylko nastrojowo. Napięcie artysta budował przeplatając wolniejsze melodie mocnymi uderzeniami.

Podczas występu muzyk zapraszał do wspomnień zapewniając, że dobra muzyka się nie starzeje i może dawać nieskrępowana radość w każdym wieku.

Jak wyznał Adams, polskie słowo, którego się nauczył brzmi „pamiętam”. Według kanadyjskiego wokalisty opisze ono jego wrażenia z Polski – zapięta ten wieczór na długo. Takie stwierdzenie zdecydowanie podzieliliby również Ci, którzy wybrali się na koncert.