Historia wypalania węgla drzewnego

 

600–700 osób każdego dnia podczas wakacji odwiedza działające od półtora roku Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego w Mucznem w Bieszczadach. Turyści mogą obejrzeć m.in. retorty, barak węglarzy.

"Z każdym rokiem retorty znikają z krajobrazu Bieszczad. Stare metody wypalania węgla drzewnego wyparły nowe technologie. Tworząc muzeum chcieliśmy zadbać o to, by nie zapomniano o tej ważnej i charakterystycznej dla naszych gór historii" – powiedział we wtorek PAP nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany Jan Mazur.

Muzeum znajduje się obok drogi ze Stuposian do Mucznego. Przez wiele lat był tam punkt wypału węgla drzewnego. W plenerowym muzeum obejrzeć można m.in. model milerza, retorty. Spalanie drewna w mielerzu jest jednym z najstarszych sposobów otrzymywania węgla drzewnego. Potem zastępowały je retorty, czyli stalowe piece

Jedną z atrakcji muzeum jest barak węglarzy; w takich barakach mieszkali trudniący się wypałem. Barak został wykupiony przez leśników od byłych właścicieli i pozostawiony przy dawnej bazie wypałowej.

Przy każdym z eksponatów ustawiono tablicę edukacyjną z informacjami o dziejach wypału węgla drzewnego.

Tradycyjne metody wypalania węgla drzewnego wypiera jego przemysłowa produkcja, a zawód węglarza przechodzi powoli do historii. Jeszcze pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia w Bieszczadach było 53 bazy wypału węgla drzewnego. Pracowało w nich blisko 600 retort. Aktualnie zostało 11 baz z 84 retortami.

Węgiel drzewny otrzymywany jest z drewna w procesie suchej destylacji. Jego wydajność energetyczna jest kilkakrotnie wyższa od drewna. Używany jest w wielu dziedzinach życia.

Pierwotnie wypalany był w mielerzach, czyli kopcach usypanych z ziemi, w których wypalano węgiel drzewny. Potem mielerze zastąpiono retortami. Do wyprodukowania 1 kg węgla drzewnego potrzeba ok. 5 kg drewna.

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim pierwsi węglarze pojawili się latach 60. XX wieku.

Źródło: