Polkowice. Artystyczne marzenie, które się spełniło

– Malarstwo to dla mnie ucieczka od problemów, emocje, spełnienie. Malując relaksuję się i nabieram sił – mówi Małgorzata Bryłka. Wernisaż jej wystawy, zatytułowanej „Metamorfozy”, odbył się 31.05 w Galerii Rynek 26.

– Marzyłam o własnej wystawie i jestem dziś bardzo szczęśliwa. To obok narodzin mojej córki oraz udanej operacji guza mózgu najważniejszy moment w moim życiu – mówi artystka.

Eksponowane prace powstały w ciągu zaledwie kilku miesięcy, począwszy od stycznia tego roku.

– Prace powstały w ekspresowym tempie. Malowałam podczas warsztatów prowadzonych przez Agatę Baran, a także w domu. Jestem na rencie, mam więc dużo czasu. Uwielbiam malować. Tworzenie pomaga mi zapomnieć o problemach, nabrać sił. Czas wówczas się zatrzymuje. To piękne uczucie – przyznaje artystka.

Eksponowane prace to obrazy ukazujące odrealniony świat, w swojej stylistyce nawiązujące do dadaizmu. Przyglądając się im można doszukać się źródeł inspiracji w artystach takich jak Salvador Dali.

– Podobają mi się jego obrazy, ale to, co tworzę, to efekt mojej wyobraźni. To dzięki niej powstają takie a nie inne obrazy. Malowanie daje mi wolność – mówi artystka.

Przygoda Małgorzaty Bryłki z malarstwem rozpoczęła się dawno temu, gdy była dzieckiem. Ukończyła liceum z edukacją plastyczną, a potem Studium Farmaceutyczne oraz studia z zakresu architektury wnętrz na Uniwersytecie Zielonogórskim.

– Po wielu latach wróciłam do malowania. Trafiłam do pracowni malarstwa sztalugowego Polkowickiego Centrum Animacji. Po udanej operacji guza mózgu, dostałam szanse na drugie życie. Spełniam więc swoje marzenia. Ta wystawa jest na to doskonałym dowodem – mówi artystka.

Wystawa prac autorstwa Małgorzaty Bryłki jest kolejną w ramach cyklu wystaw poświęconych twórczości artystów i sympatyków malarstwa, którzy ze sztuką nie są związani zawodowo. Wystawę można oglądać w Galerii Rynek 26.