Aleksander Doba po raz trzeci chce przemierzyć Atlantyk

Siedemdziesięcioletni podróżnik z Polic nie zamierza osiąść na laurach. W swojej kajakowej karierze dwa razy przemierzył ocean Atlantycki. Właśnie po raz kolejny odbił od brzegu swój kajak.

Aleksander Doba w 2010 roku po 98 dniach, 23 godzinach, 42 minutach i 5394 km jako pierwszy Polak i trzeci człowiek na świecie człowiek samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk. Cztery lata później na oceanie spędził 167 dni i przebył trasę 6 710 mil morskich, czyli 12 427 km.

– Moja Druga Transatlantycka Wyprawa nie obyła się bez problemów technicznych i niesprzyjających wiatrów – przyznaje. – Musiałem podzielić moją wyprawę na dwie części. W pierwszym etapie spędziłem na oceanie 141 dni 19 godzin i 55 minut, i przebyłem trasę 4500 mil morskich. Niekorzystne wiatry na zachodnim Atlantyku zatrzymały mój kajak na ponad 40 dni i wymusiły zawinięcie na Bermudy.

Teraz podróżnik po raz trzeci postanowił wyruszyć w atlantycki rejs kajakiem.

– Mówi się "do trzech razy sztuka", więc znów ruszam na Atlantyk – zapowiedział przed tym, jak 29 maja 2016 odbił swój kajak "Olo" od Liberty Landing Marina w Nowym Jorku.

Założona trasa prowadzi w kierunku Lizbony.

– Marzę o tym, by dotrzeć do Portugalii na moje 70. urodziny! - tłumaczy sportowiec. – Jestem zdeterminowany i wierzę, że dokonam tego. Ma to być samodzielna, samotna wyprawa, bez pomocy z zewnątrz, czyli tak, jak dwie poprzednie. Wystartuję po raz trzeci, ale pierwszy raz drogą północną, z kontynentu na kontynent. Jeśli to zrealizuję, będę pierwszym Polakiem i pierwszym człowiekiem w historii, który tego dokona. Będzie to wyjątkowa, trudna, ale ekscytująca wyprawa.

Doba przyznał, że do wyprawy przygotowuje się do niej od dawna. Liczba planowanych kilometrów powinna być przybliżona do przebytego rejsu w mojej Drugiej Wyprawie Transatlantyckiej. Będę jednak płynął bardziej na północ, więc będzie trudniej, ze względu na silniejsze i częstsze sztormy.

– Z drugiej strony popłynę bliżej trasy żeglugowej statków, więc pomoc będzie bliżej – powiedział jeden z najbardziej znanych kajakarzy