Itaipu to druga co do wielkości na świecie elektrownia wykorzystująca do produkcji prądu siłę wody. Znajduje się na rzece Parana na pograniczu Brazylii i Paragwaju, dlatego w przedsięwzięcie jej zaprojektowania i budowy zaangażowały się właśnie te dwa kraje. Dziś efekt pracy inżynierów do dzisiaj zadziwia, zachwyca i – co najważniejsze –w 95% zaspokaja zapotrzebowanie na energię elektryczną Paragwaju oraz w 20% – Brazylii.

 

Zapora została oddana do użytku w 1982 roku. W trakcie budowy robotnicy mieszkali w specjalnie wbudowanym mieście, które niczym nie różniło się od znanych nam miast średniej wielkości. Były tam szkoły, przedszkola, sklepy, szpitale i restauracje. Od tamtego czasu z powodu przeciążenia sieci jedynie dwukrotnie nastąpiła awaria, która spowodowała wyłączenie większości turbin. Incydenty spowodowały, że zainwestowano w unowocześnienie linii przesyłowych i podobne zdarzenia nie powtórzyły się.

 

Przedsięwzięcie jest imponujące i niewątpliwie potrzebne, ale od początku budzi duże kontrowersje. Są one spowodowane koniecznością wysiedlenia prawie 60 tys. miejscowej ludności, wycięcia puszczy oraz przesiedlenia zwierząt zamieszkujących okolice. Według pracowników budujących kolosa, wszystko odbyło się bezproblemowo, jednak przeciwnicy inwestycji twierdzą, że budowa odbyła się kosztem zniszczenia środowiska naturalnego dla wielu gatunków.

 

Zapora Itaipu uznana jest za drugą pod względem wielkości elektrownią wodną świata oraz jeden z "Siedmiu Cudów Współczesnego Świata" Amerykańskiego Stowarzyszenia Inżynierów Cywilnych.

Wielkość przedsięwzięcia najlepiej obrazują liczby:



  • długość: 8 km,




  • wysokość: 75 pięter,




  • materiał: 50 milionów ton ziemi,




  • moc: 25000 MW,




  • powstałe jezioro: 1350 km2,




  • ilość budujących: 37 000 osób.



Tama jest nie tylko sukcesem ekonomicznym, ale również turystycznym. Odwiedza ją rocznie 700 tysięcy osób, co daje łącznie grupę ponad 9 milionów ludzi od momentu otwarcia inwestycji. Dla biednego kraju nie jest to bez znaczenia.

 

Trzeba przyznać, że inwestycja zapiera dech w piersiach, a obsługa turystów jest po prostu perfekcyjna. Kontrast pomiędzy powszechnym nieładem i niedostatkiem widocznym na ulicach Paragwaju w porównaniu z idealnym wręcz porządkiem, ładem i profesjonalizmem przewodników na terenie zapory, jest zaś ogromny.








Teresa Domagała