Emerald Coast w Nikaragui to miejsce warte odwiedzenia nie tylko dla surferów. Wybrzeże z pewnością zachwyci amatorów sportów wodnych oraz wszystkich, którzy uwielbiają wypoczynek na plaży. Docenią je także fotografowie specjalizujący się w fotografii modelek w strojach kąpielowych.

Jak się tam dostać?

Nikaragua to państwo położone w Ameryce środkowej, pełne jezior i wulkanów. Choć turystyka rozwija się w niej w bardzo szybkim tempie, nie brakuje w niej również miejsc idealnych do wypoczynku dla osób, które lubią ciszę i spokój. Dziewicza przyroda sprzyja każdemu, kto zamiast całonocnych imprez, szuka relaksu i ukojenia. Poza tym znajdziemy tam jedne z najlepszych miejsc do surfingu w Ameryce Środkowej.

Na wybrzeże Emerald Coast najłatwiej jest dostać się samolotem z Liberii i Costa Rica. Niedawno otwarte lotnisko obsługuje codzienne loty z tych miejsc Amerykańskimi Liniami Lotniczymi. Ci którzy woleliby uniknąć dwugodzinnego lotu samolotem, mogą skorzystać z transportu samochodem z lotniska im. Augusto C. Sandingo.

Gdzie najlepiej się zatrzymać?

Osoby spragnione różnego rodzaju atrakcji, z pewnością wybiorą kompleks hotelowy Mukul. W jego ofercie znajdziemy m.in. prywatne lekcje golfa i zabiegi spa na najwyższym, światowym poziomie. Kompleks otacza wspaniała, dzika przyroda. Do dyspozycji gości pozostaje 38 apartamentów stylizowanych na chatki na drzewie oraz luksusowe wille. Każda z nich zapewnia widok na malowniczą plażę oraz prywatny basen do dyspozycji gości. Do kompleksu przynależy również destylarnia rumu, co z pewnością ucieszy amatorów tego trunku.

Około 30 minut jazdy od Mukul znajdziemy Rancho Santana. Miejsce to oferuje wille z widokiem na ocean a ponadto 4 restauracje, 5 ukrytych plaż i przyjemny, rustykalny klimat. W ofercie znajdziemy takie atrakcje jak sandboarding, jazda konna, lekcje surfingu i organizowane piesze wyprawy. Po intensywnym dniu nabierzemy sił przy najlepszych potrawach kuchni Nikaragui.

Wybierając miejsce wakacyjnego wypoczynku w Emerald Coast, warto wziąć pod uwagę również Maderas Village na obrzeżach San Juan del Sur. To wyjątkowe miejsce przyciąga przede wszystkim amatorów surfingu. Przypomina bardziej kamping niż luksusowy hotel, dlatego do pobytu warto się odpowiednio przygotować. Większość pokoi nie oferuje klimatyzacji oraz ciepłej wody – w zamian dostajemy hamak i przepiękne widoki. Posiłki również różnią się od tych, które serwują hotelowe kompleksy – tutaj będziemy mieli do czynienia raczej z domową, lokalną kuchnią. Na odwiedzających czekają takie atrakcje jak lekcje jogi czy studio nagraniowe dostępne dla każdego, kto chciałby nagrać własną muzykę.

Co oprócz sufingu?


Co oprócz lekcji pływania na desce może nam zaoferować Emerald Coast? Na uwagę z pewnością zasługują ekscytujące zajęcia w plenerze, takie jak całodniowa wyprawa na wyspę Ometepe stworzoną przez dwa wulkany: Concepción i Maderas. Niezapomniane wspinaczki, gorące źródła i wodospad San Ramon zachwycą każdego, kto uwielbia dziką, piękną przyrodę. Warto również odwiedzić rezerwat motyli Charco Verde eco reserve.

Amatorzy sportu mogą również wybrać się na zajęci kiteboardingu, nurkowanie, rejs katamaranem czy jazdę konną. Miłośnicy mocnych wrażeń z pewnością doskonale bawić się będą uprawiając sandboarding w jego lokalnej odmianie polegającej na zjeździe po zboczu wulkanu.