Powiedzieć o wodospadach Iguazu, że są piękne to zdecydowanie za mało. Nie bez powodu Eleonore Roosvelt, żona amerykańskiego prezydenta, na ich widok powiedziała: „przy tym nasza Niagara to strumień wody z kuchennego kranu”.

Wodospady Iguazu rzeczywiście wywierają ogromne, niezapomniane wrażenie. Co roku chcą go zobaczyć dziesiątki tysięcy turystów, którzy w tym celu udają się na teren pograniczny dwóch krajów, gdzie się znajduje.

 

Istnieje kilka możliwości dotarcia do tego cudu przyrody. Jego okolice zwane są Trzema granicami, z powodu bliskości z jeszcze jednym krajem – Paragwajem. Iguazu zajmują jednakże terytorium wyłącznie dwóch państw – Argentyny (w 80%) i w Brazylii (w 20%). Po obu stronach tej niesamowitej naturalnej granicy czekają zwiedzających inne przeżycia.

 

Mówi się, że strona Argentyńska to strona poznawcza – spacerowa, zaś Brazylijska – widokowa. Każdy, kto choć raz zobaczył wodospady z obu perspektyw, bez namysłu potwierdzi te odczucia. Jeśli jednak chcesz w sposób bardziej intensywny wejść do raju, przenikliwie poczuć bryzę rozpryskujących się fal, móc spacerować po drewnianych kładkach zawieszonych niemal w niebie czy popływać pontonem pod jednym z progów skalnych – udaj się raczej na wędrówkę od strony Argentyny. Czeka cię tam aż 275 odrębnych progów skalnych i ogłuszający szum wody, który słychać z odległości nawet 20 kilometrów.

 

Granica argentyńsko-brazylijska przebiega wzdłuż najwyższego miejsca zwanego Diabelską Gardzielą (Garganta del Diablo). Jest to ogromne spiętrzenie wód, które spadają z wysokości aż 82 metrów. Poziom wody zależy od pory roku, najwyższy jest od listopada do marca, ale w zasadzie przez cały rok widoki są spektakularne.

 

By zobaczyć i poczuć spadające z ogromnym impetem tysiące ton wody, do środka Diabelskiej Gardzieli można zajrzeć z kładki zawieszonej ponad nią, na którą można również wjechać kolejką lub z pontonu płynącego po spiętrzonych wodach pod wodospadem San Martin. Trudno zdecydować, jaki sposób zwiedzania wybrać. Jeżeli dysponujemy całym dniem na wędrówki – najlepiej skorzystać ze wszystkich możliwości po obu stronach granicy.

 

Wodospady Iguazu gwarantują spektakularne widoki właściwie przez cały rok. Nie są to bowiem tylko progi skalne i wszechobecna woda. W ich okolicy można oglądać dziesiątki kolorowych tęcz, które tworzą się w przeźroczystym powietrzu. Co więcej, zarówno po stronie argentyńskiej, jak i brazylijskiej utworzono parki narodowe, chroniące setki gatunków fauny i flory. Z tego względu podczas przechadzki ścieżkami wśród wodospadów wprawne oko może dostrzec wiele niespotykanych ptaków i zwierząt, w tym również ginące gatunki.

 

Takimi wrażeniami trudno nasycić się jednorazowo. Warto więc spędzić tutaj przynajmniej jeden dzień, a później długo napawać się wspaniałymi widokami uwiecznionymi na zdjęciach.








Teresa Domagała