Trudności są częścią życia. Czasem wydaje się, że zamiast szczęśliwych zakończeń rozdziałów życie funduje nam niekończące się wyzwania. Kiedy pokonamy jedno, kolejne stoi tuż za rogiem. Jedni ludzie na wyzwaniach wyrastają, inni się poddają.

Jeżeli na przykład przechodzisz kryzys utraty pracy masz dwa wyjścia: poddać się lub przemyśleć swoją sytuację, zidentyfikować swoje najmocniejsze strony i zawalczyć o nową pozycję zawodową.

 

Radzimy sobie z wieloma wyzwaniami, ale ważne są tylko te, które mają znaczenie dla naszego rozwoju. Ich pokonanie zapewnia nam one nie tylko optymizm, ale i odporność.

Optymizm jest pozytywnym spojrzeniem na życie. Choć postrzegamy go jako podkreślanie dobrych sytuacji i przekonanie, że zdarzy się coś dobrego, nie jest tym samym, co odporność.

Ta druga jest określana jako "możliwość szybkiego powrotu do poprzedniej kondycji po trudnościach". Innymi słowy, chodzi o wyjście z trudnej sytuacji bez ślepej wiary w to, że wydarzy się coś dobrego. Ważniejsze jest, aby widzieć obydwie dobre i złe strony sytuacji, zdawać sobie sprawę z problemów i odpowiednio działać.

 

90% porażek, czyli "lekcji", może przyczynić się do ostatecznego sukcesu. Jeżeli mamy świadomość, że coś, co nazywamy porażką, nie jest nią, może się okazać, że to wystarczy abyśmy się nie poddali. Porażki doświadczyliśmy wszyscy, ale jedni wówczas zrezygnowali, a inni nie zeszli z pozytywnej drogi i dotarli do swojego wymarzonego sukcesu. Tak już jest, że nasze sukcesy pochodzą z 80% niepowodzeń i 20% pozytywnych wyników.

Tak zwyciężyło 3,8 miliarda firm

Przykładów "elastycznego sukcesu’" jest bardzo wiele. Przyjrzyjmy się przypadkowi firmy Slack, która zainwestowała w 3-letnią budowę rewolucyjnej gry wideo 17 milionów dolarów i zrekrutowała ponad 40 pracowników nie wiedząc, czy osiągnie sukces. Silna konkurencja spowodowała, że firma straciła pieniądze, a zespół został zwolniony.

 

Zamiast zrezygnować z dalszych działań, które wiele osób określiłoby jako nieudaną próbę, zarządzający i pracownicy skupili się na zaletach projektu i na tym, co jest dla jego rozwoju najważniejsze. Spowodowało to powtórne wejście spółki na rynek i zakończyło się osiągnięciem sukcesu.

Powstaje pytanie, jak się uodpornić i nie traktować porażki w kategoriach czegoś negatywnego, ale jako lekcje, z których należy wyciągnąć wnioski.

Oto dwie rady:

1. Zapisz najważniejsze rzeczy w przełomowych momentach

Wiele badań potwierdziło, że interweniowanie w najistotniejszych momentach i spisanie swoich wniosków zwiększa długoterminową pozytywność. W gimnazjach uczniowie z gorszymi wynikami zostali poproszeni o refleksję i spisanie tego, co dla nich było najważniejsze na początku roku szkolnego i przed egzaminami. Po wykonaniu tego ćwiczenia ilość powtórzeń egzaminów spadła z 18% do 5%.

 

Potwierdzenie wartości pomaga przesunąć negatywne nastawienie i zwiększyć wartość wykonywanej pracy. Pamiętanie o tym, co ważne, szczególnie jeżeli przychodzą trudniejsze czasy, sprawia, że zamiast krótkotrwałych trudności widzimy większy cel, a to pozwala przetrwać.  

2. Skup się na mocnych stronach, nie na słabościach

Wyzwania często przypominają nam nasze słabości i powodują, że żyjemy nimi. Ludzie odporni zdają sobie sprawę ze słabości, ale nie skupiają się na nich, raczej pracują nad swoimi przyszłymi sukcesami.

 

Patrzą na swoje mocne strony i odpowiednio do nich dostosowują kierunek, w którym idą. Koncentracja na naszych mocnych stronach rozwija, a przypominanie porażek powoduje jedynie ich rozpamiętywanie. Odporność to znalezienie najlepszego sposobu na dalsze kroki tak, aby znaleźć się w miejscu, w którym chcemy być i nie dopuścić, aby nasze słabe strony nas zatrzymały.

Należy zawsze działać tak, aby w sposób konstruktywny wykorzystać chwile próby, które dostajemy od życia.

A Wam udaje się pokonać trudności, czy również porażki traktujecie jak lekcje?