5 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności – to wyrok, który zapadł w związku z atakiem na zespół pogotowia ratunkowego w Strzelcach Opolskich. Orzeczenie ma odstraszyć agresorów, którzy nierzadko reagują przemocą na próby oddzielenia im pomocy.

Sprawa, w której zapadł wyrok, dotyczyła pijanego mężczyzny, do którego wezwano karetkę pogotowia. Agresor groził ratownikowi medycznemu i pielęgniarce, a po tym, jak schronili się przed nim w pojeździe, tłukł w szyby karetki pięściami. Zgodnie z treścią orzeczenia, oprócz odbycia 5 miesięcy więzienia, kara dla mężczyzny obejmuje również konieczność pokrycia kosztów uszkodzonej karetki i nawiązki dla członków załogi pogotowia ratunkowego.

infoplanet prawo i medycyna napasc na ratownika wyrok

– To był czyn chuligański. Nie było żadnego powodu, żeby oskarżony zachował się w ten sposób wobec osób, które niosły mu pomoc – głosiło uzasadnienie wyroku.

Oskarżający w sprawie prokurator Michał Datoń wyrażał satysfakcję z wymierzonej kary bezwzględnego więzienia. Jak określił, ma nadzieję, że wyrok będzie przestrogą dla ewentualnych agresorów w przyszłości. Orzeczenie wywołało również pozytywną reakcję w środowisku ratowników medycznych.

infoplanet prawo i medycyna napasc na ratownika

– Najważniejsze dla środowiska ratowników medycznych to nieuchronność kary oraz skuteczne podejmowanie działań przez organy ścigania. Ratownik medyczny, który pomimo tego, że podczas wykonywania swoich czynności zawodowych korzysta z ochrony prawnej jak funkcjonariusz publiczny, nie zawsze może liczyć z działaniami organów ścigania, które wykorzystują takie uprawnienie – wyjaśniał dr Jarosław Madowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych.

Jak wynika z danych kierownika Działu Usług Medycznych i Szkoleń w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy Krzysztofa Wiśniewskiego, akty agresji w stosunku do zespołów ratowniczych nie wcale rzadkie. Od początku roku w jego jednostce odnotowano 15 sytuacji użycia przemocy.