Projekt już przed komisja sejmową

 



  • Wczoraj odbyła się debata nad projektem zmian dot. przestępstw w ruchu drogowym




  • Ma się on przyczynić do poprawy bezpieczeństwa na drogach i zmniejszenia liczby wypadków




  • Przewiduje zaostrzenie karalności przestępstw i wykroczeń



 

Wczoraj w Sejmie odbyła się debata nad przekazaniem do prac w sejmowej komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach projektu zmian w Kodeksie karnym oraz niektórych innych ustawach, zaostrzającego kary za przestępstwa w ruchu drogowym. Zmiany, zainicjowane przez ministerstwo sprawiedliwości, mają się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa na drogach i zmniejszenia liczby wypadków. Za skierowaniem ich do dalszego etapu zagłosowali przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych.

– Nowe przepisy wymierzone są w skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców, którzy powodują śmierć i zniszczenia na polskich drogach, a ich ofiarami są niejednokrotnie dzieci – można przeczytać w uzasadnieniu projektu.

Sposobem realizacji tych założeń jest zwiększenie z 9 miesięcy do co najmniej 2 lat kary dla kierowcy, pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszkodzeniem ciała. Co więcej, proponowana sankcja nie będzie mogła być orzekana w zawieszeniu – sprawca będzie więc musiał trafić do więzienia.

Ponadto od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności i obowiązkowym zakazem prowadzenia pojazdów karana ma być świadoma ucieczka przed pościgiem policji. Kierowca, który prowadziłby pojazd mimo orzeczonego zakazu, miałby zaś trafić do więzienia na czas od 3 miesięcy do 5 lat.

Wydłużeniu ma ulec również okres przedawniania się wykroczeń w komunikacji – od 2 lat obowiązujących obecnie do 3 lat przewidzianych w nowym projekcie.

Zgodne głosowanie nad przekazaniem projektu do prac w komisji nie oznacza jednak całkowitej akceptacji.

– Wychodzicie z założenia, że samą represyjnością spowodujecie poprawę bezpieczeństwa na drogach, co może okazać się nadzieją złudną – zarzucił inicjatywie poseł Mirosław Pampuch z Nowoczesnej.

Jeżeli projekt zostanie uchwalony w niezmienionym kształcie, mógłby wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.