Jedna noc, jeden samotny mężczyzna i fascynująca – choć tylko mentalna – podróż ze współczesnego Wiednia do krajów Orientu. Tak w największym skrócie można streścić fabułę „Busoli” Mathiasa Enarda – powieści, która elektryzuje obraną tematyką i zachwyca barwnym językiem

Pomysł stojący za tą potężną (bo liczącą 500 stron) opowieścią jest w zasadzie dość prosty. Główny bohater, austriacki muzykolog, w obliczu ciężkiej choroby dokonuje życiowego rozrachunku. Tęskniąc za dawną ukochaną (badaczką Orientu), wraca myślami do swych lektur i podróży. Rozpamiętując przeszłość, buduje melancholijną opowieść o utracie: zarówno związanej z niespełnioną miłością, jak i dotkliwym doświadczeniem ludzkiego przemijania.

Wspominany Orient nie stanowi jedynie tła do prowadzonych rozważań. To żywa i bardzo zręcznie zarysowana rzeczywistość, nie tyle stojąca w opozycji wobec świata Zachodu, ile raczej go dopełniająca. „Busola” pokazuje Wschód jako kulturową kolebkę współczesnego świata – tak dobrze znaną, a zarazem wciąż niezrozumianą. Tekst stworzony przez Mathiasa Enarda to zarazem powieść osadzona w aktualnych realiach, jak i erudycyjny esej, przywołujący konteksty związane z najważniejszymi europejskimi muzykami czy pisarzami. To opowieść nie tylko o Oriencie, ale i o orientalistach – nie tylko o Wschodzie, ale i o jego zachodniej percepcji. Tak obrana perspektywa umożliwia świeże spojrzenie na sytuację społeczno-polityczną początku XXI wieku.

 

„Busola”, mimo swych zalet, nie jest jednak – i warto to zaznaczyć – propozycją dla każdego. To tekst stworzony z myślą o czytelniku specyficznym, który nad porywającą akcję przedkłada samą przyjemność czytania. Na płaszczyźnie fabularnej niewiele się tu dzieje. Warstwa językowa tej książki wynagradza to z nawiązką, pozwalając zagłębić się w prowadzonej przez autora opowieści. Jej niezaprzeczalny urok zasadza się głównie na niespiesznym tempie narracji i lekko ironicznym dystansie wobec zastanej rzeczywistości. Nowa książka Enarda to w dużej mierze traktat o języku i samym akcie pisania, o tęsknocie i zawieszeniu w próżni.

 

„Uwaga, arcydzieło!” – tymi słowami krytyka z „La République des Livres” Wydawnictwo Literackie zachęca do przeczytania „Busoli”. Wielu czytelników podpisze się pod tym zdaniem bez wahania.

Ocena: 10/10

 








Barbara Englender