Twórczość francuskich mistrzów, związanych z paryskimi dzielnicami sztuki na przełomie wieków znana jest chyba wszystkim. Na tym tle mniej popularna wydaje się działalność polskich malarzy, tworzących w tym okresie we Francji. Zaległości pozwala nadrobić wystawa w Muzeum Śląskim – „Między Montmartre’em a Montparnasse’em”.

Ekspozycja ta stanowi niebywałą atrakcję dla miłośników sztuki. Na dwóch muzealnych kondygnacjach zgromadzono niemalże 180 obrazów oraz rzeźb najwybitniejszych rodzimych twórców, przebywających w Paryżu latach 1900–1939. Co więcej, są to dzieła pochodzące z prywatnych kolekcji – na co dzień rozproszone w kilkunastu miejscach w całej Polsce. Okazja, by je zobaczyć, może się już nie powtórzyć.

Na wystawie podziwiać można dzieła tak uznanych autorów, jak Olga Boznańska, Zofia Stryjeńska Władysław Ślewiński, Józef Pankiewicz czy przedstawiciele tzw. Grupy Czterech. Choć na płótnach i powiększonych archiwalnych fotografiach zobaczymy ulice oraz kawiarenki Paryża, kuratorzy nie zdecydowali się jednak na zastosowanie tematycznego klucza. Obok widoków Montmartre'u znajdziemy zatem morskie pejzaże, portrety i martwe natury. W tej różnorodności jest jednak siła katowickiej wystawy.

 

Dzięki ekspozycji niemal na własnej skórze można poczuć klimat paryskiej bohemy. Jak podkreśla kuratorka, Katarzyna Jarmuł-Niemczyk, jest to nie tylko opowieść o mieście, ale przede wszystkim o ludziach: „luminarzach polskiej kolonii artystycznej, buntownikach i indywidualistach”. Ogromną przyjemność podczas zwiedzania daje tropienie artystycznych inspiracji i fascynacji. Na wystawie znaleźć można wszakże obrazy zdradzające podobny sposób myślenia o sztuce, jak ten, który pozostawił ślad na płótnach Pabla Picassa, Paula Cézanne'a czy Henri'ego Matisse'a.

„Między Montmartre’em a Montparnasse’em” to propozycja fascynującej podróży – zarówno w sensie geograficznym, jak i czasowym. Pozwala ona zetknąć się z niezwykłą wrażliwością zapisaną w wybitnych pracach polskich artystów, a przy okazji odetchnąć atmosferą dawnego Paryża. Naprawdę warto.

Wystawa zorganizowana została w dawnym budynku muzeum, przy ulicy Korfantego. Ekspozycja czynna jest do połowy października.

Ocena: 10/10








Barbara Englender