Aktorka w wywiadzie po latach

Lidia Wysocka to związana z Warszawą aktorka teatralną i filmowa. Sławę zdobyła w 1935 roku po odegraniu swojej pierwszej roli w filmie „Kochaj tylko mnie” Marty Flantz. Trzy lata później była już jedną z najbardziej rozchwytywanych gwiazd, grających w 4 produkcjach w ciągu roku, co na tamte czasy było nie lada osiągnięciem. Pokochała ją publiczność, krytycy nie szczędzili jej komplementów. Jak się okazuje, na punkcie Wysockiej zwariował cały świat.



To nie jej aktorska kariera sprawiła jednak, że gwiazda stała się prawdziwą legendą. Dziś pamiętana jest bowiem bardziej ze względu na domniemany romans z dyktatorem Adolfem Hitlerem.

Plotki zaczęły się od propozycji kontraktu z niemiecką wytwórnią filmową UFA, która pojawiła się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Wysocka pojechała do Berlina, jednak ostatecznie na współpracę się nie zdecydowała. Po okupowanej wówczas Warszawie rozeszła się jednak wieść o jej romansie z Adolfem Hitlerem. Na ulicach zaczęto wskazywać ją palcami jako ulubienicę Hitlera, co szybko przeszkodziło jej wizerunkowi i propozycjom zawodowym w Polsce.

Dopiero po latach w bardzo szczerym wywiadzie aktorka wyznała, że z Adolfem Hitlerem nic jej nie łączyło. Mimo to wielu do dziś ma wątpliwości, jaka była prawda.

Jak myślicie, czy aktorka miała romans z Hitlerem?