Dziennikarka wyłączyła w telewizji prąd?

Wczoraj o godzinie ósmej rano, rozpocząć miał się kolejny odcinek „Pytania na śniadanie”. Z pewnością więcej widzów punktualnie włączyło telewizory, bowiem od dawna zapowiadano pojawienie się nowej prowadzącej – Joanny Racewicz, którą wcześniej oglądaliśmy między innymi w „Teleexpressie” i „Panoramie”.

Po reklamach jednak zamiast oczekiwanego programu TVP wyemitowała... powtórkę koncertu finałowego z Festiwalu Kultury Żydowskiej sprzed trzech lat! „Pytanie na śniadanie” zaczęło się dopiero o 8:27.

– Przedstawiam państwu: nowa prowadząca Joanna Racewicz – powiedział zaraz po pojawieniu się na wizji Tomasz Kammel. – Joanna wie, że najlepiej zacząć od skandalu, w związku z czym wyłączyła wtyczkę z prądem i dlatego nas nie było.

Oczywiście Kammel tylko żartował. Prawdziwą przyczyną była awarii oprogramowania systemu realizacji dźwięku. Tak przynajmniej wynika z komunikatu biura prasowego TVP.