Ostra wymiana zdań w „Kropce nad i”

We wczorajszym programie Moniki Olejnik „Kropka nad i” gościem był lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Tematem rozmów były kryzys parlamentarny oraz wyniki ostatniego sondażu poparcia partii politycznych, wykonanego przez Millward Brown SA na zlecenie „Faktów” TVN i TVN24.

Zgodnie z preferencjami ankietowanych, gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, z 35% poparciem zwyciężyłyby je partie rządzące – Prawo i Sprawiedliwość, Polska Razem i Solidarna Polska. To nie tylko klęska opozycji, ale i dowód na wzrost poparcia Zjednoczonej Prawicy o 5 punktów procentowych. Platforma Obywatelska w Sondażu zdobyła dopiero 3. miejsce, otrzymując 15% głosów. Wyprzedziła ją Nowoczesna z 24% poparcia.

Przytoczenie preferencji ankietowanych zdenerwowało lidera PO.

– Jeżeli chce Pani epatować słupkami sondażowymi, to jestem dosyć odporny, ponieważ uważam, że w takich sytuacjach… – próbował bagatelizować.

– Nie wierzę w to. Gdybym coś takiego zobaczyła, była liderem, to by mnie szlag trafił – skomentowała wynik Monika Olejnik.

– Że PiS ma +5? – zapytał Schetyna lider PO.

– Że Nowoczesna jest wyżej ode mnie, że mi spada – sprecyzowała prowadząca program.

– To Pani się nie nadaje do polityki, Pani Redaktor – odpowiedział Schetyna.

– A Pan się nadaje? – skwitowała dziennikarka.

– No myślę, że bardziej niż Pani, bo zajmuję się polityką, a Pani nie. Jeżeli patrzę na ten sondaż, to suma obu ugrupowań opozycyjnych jest sporo większa niż PiS – podsumował polityk.

Jak myślicie, czy jego reakcja była uzasadniona?