Prognozy pogody psują wakacje turystom

 

Jak wynika z raportu portalu Nocleg-.pl, przez zmiany pogody odwoływana jest nawet co trzecia rezerwacja nad morzem i co czwarta w górach. Co gorsza, synoptycy przewidują kolejne gwałtowne załamanie pogody. Szacuje się, że przez zmiany pogody stracą nie tylko turyści, którzy zrezygnują z wyjazdu mimo wpłaconych zaliczek, ale też hotelarze.

– Wyposażeni w internet i aplikacje pogodowe, śledzimy to, co szykuje nam natura godzina po godzinie. Jeśli tak, jak dwa tygodnie temu, robi się zimno i deszczowo, to nie wahamy się w ostatniej chwili odwołać rezerwacji – mówi Grzegorz Kołodziej z Nocleg.pl. – Gdy mają przyjść burze i deszcze rezygnujemy z wyjazdu do Krynicy Morskiej czy Łeby (spadek bieżącej liczby rezerwacji o ponad połowę). Mniej tracą Sopot czy Gdynia, które oprócz wypoczynku na plaży proponują wielkomiejskie atrakcje, mniej zależne od załamania pogody. Tu spadki w bieżących rezerwacjach to zaledwie 15–17%. Nieco lepiej jest w górach, gdzie na ogół planujemy inne aktywności niż opalanie. W wybranych górskich miejscowościach odwoływano co czwartą rezerwację, co dla niedoszłych gości wiązało się ze stratą zaliczki – średnio 170 złotych, a dla obiektu średnio 543 złote.

Jak wynika z wyliczeń, załamanie pogody, a nawet spadek temperatury i deszcz, wpływają natychmiast na krajowy ruch turystyczny. Polacy obecnie znacznie częściej decydują się odwołać wcześniejsze rezerwacje przez zmiany pogody. Już od początku wakacji w wybranych miejscach nad morzem anulowana została co trzecia rezerwacja ze stratą średnio 316 zadatku dla turystów, ale też średnio 813 złotych dla każdego hotelarza.

– Od razu widzimy, że ruch rezerwacyjny zastyga, a gdzieniegdzie wręcz drastycznie spada – podkreśla Kołodziej i zachęca, żeby jednak nie rezygnować tak szybko. – Przy dynamicznych zmianach pogody nie wszystkie prognozy się sprawdzają, a poza tym hotelarze i samorządy miejscowości wypoczynkowych coraz częściej proponują turystom atrakcje i programy pobytu zupełnie niezależne od załamania pogody.

Ci, którzy mimo wszystko obawiają się deszczowego lata, powinni zadbać o ograniczenie strat.

– Już na etapie wybierania noclegu dobrze jest przejrzeć politykę anulowania rezerwacji w danym ośrodku czy apartamencie. Hotelarze coraz częściej gotowi są do negocjacji w tym zakresie – wyjaśnia Kołodziej. – Jednak dla obiektów w małych miejscowościach nadmorskich, działających sezonowo, otwieranych na 3–4 miesiące w roku, pieniądze z zadatku to często jedyne zabezpieczenie przed skutkami zmian pogody.

Źródło: