Raport z akcji finansowanej przez gdański Wydział Środowiska

 



  • Podsumowano akcję pomocy płazom wędrującym w okresie godowym




  • 31 marca padł rekord dzienny przenoszenia żab




  • Pojawiła się też plotka, że płazy są kradzione i wywożone w celach konsumpcji



 

Minął drugi tydzień pomocy płazom wędrującym w wiosennym okresie godowym oraz funkcjonowania Gdańskiego Płaziego Patrolu Interwencyjnego – jedynego telefonu całodobowego w Polsce, w którym można zgłaszać płazie wędrówki.

31 marca padł rekord dzienny przenoszenia żab. Pojawiła się też plotka, że płazy są kradzione i wywożone w celach konsumpcji.

– W piątek, 31 marca, zanotowaliśmy rekord dzienny przniesionych płazów, bo było ich aż 3296! Dotychczasowym najwyższym dziennym wynikiem było 1803 osobniki – mówi Piotr Zięcik z Fundacji Remiza. – Tego dnia w przenoszeniu płazów pomogły także przedszkolaki z Przedszkola nr 12 „Leśny Domek”, którzy odłowili ponad 250 płazów przy nieocenionym wsparciu silnej delegacji Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

 

Wolontariusze dyżurujący całodobowo pod telefonem Gdańskiego Płaziego Patrolu Interwencyjnego odbierają obecnie wiele telefonów, z których najczęściej powtarzają się prośby o interwencję w rejonie ulicy Bytowskiej i jej okolicach, Spacerowej, okolic zbiornika Augustówka oraz Myśliwskiej.

– Sporo telefonów było także z ulicy Góralskiej – informuje Piotr Zięcik. – Pojawiła się tam plotka, że kradniemy zbierane płazy, wywozimy je i zjadamy! I, żeby temu zapobiec, należy jak najwięcej przenieść do bajora i nie pozwolić ich wywozić… Sporo rozmów i pracy kosztowało nas, by to odkręcić. Jest na Niedźwiedniku duża grupa mieszkańców, którzy nam pomagają i zgadzają się z tym, że czasowo należy płazy przenieść na inne stanowisko, ponieważ fatalna jakość wody w zbiorniku nie sprzyja ich bytowaniu w tym miejscu. Ale są i tacy, którzy nie wierzą w nasze zapewnienia, że płazy przywrócimy, jak tylko jakość wody się poprawi. Niestety, pokłosiem tego jest fakt, że wiele zwierzaków wylądowało w tej zupie, co nie rokuje im najlepiej.

 

Piotr Zięcik przypomina także inne nieprzyjemne zdarzenie z minionego tygodnia: zniszczenie (podeptanie) płotków przy ulicy Góralskiej na długości około 15 metrów, prze co pomiędzy godziną 22 a 6 rano znaleziono na jezdni 90 martwych płazów (wcześniej najwyżej sześć).

– Uważajmy na drogach i chodnikach. Zachęcamy również do przenoszenia i pomocy płazom, kiedy znajdziemy je w sytuacji, gdy nie mogą same wyjść z pułapki w jakiej się znalazły. A jeśli sami nie możemy mu pomóc, warto zadzwonić do Płaziego Patrolu Interwencyjnego pod numer 724 323 481. Pomożemy! – przypomina Jarosław Reszka, prezes Fundacji Remiza.

W Gdańsku od 2008 roku ratowanych jest tysiące tych pożytecznych zwierząt, dzięki akcji finansowanej przez Wydział Środowiska gdańskiego magistratu. W tym roku po raz pierwszy działa całodobowy telefon, a raport z jego działania można śledzić w internecie, na stronie „Chronimy płazy Gdańska”. W sezonie 2017 projekt ochrony płazów w Gdańsku realizuje Fundacja Remiza i Fundacja Sprawni Inaczej, której wolontariusze kolejny rok pomagają przenosić płazy.

Źródło: Informacja przesłana przez samorząd