Wszystko rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie meczu

 



  • Po drugiej kwarcie było 49:25 dla gospodarzy




  • Cały mecz skończył się wynikiem 80:65




  • Najwięcej punktów zdobyli Żołnierewicz i Wiggins



 

Na początku spotkania widać było wyraźnie, że goście nie potrafią nawiązać wyrównanej walki. Podopieczni Andreja Zakelja popełniali błąd za błędem, co chwilę tracili piłkę i nie trafiali do kosza nawet z czystych pozycji. Po dziesięciu minutach gry Asseco prowadziło już trzynastoma punktami.

W drugiej kwarcie koszykarze Startu Lublin wykazali się nieco większą skutecznością, udało im się nawet kilka rzutów za trzy punkty. Pod własnym koszem nadal jednak pozwalali rywalom na wszystko i pierwsza połowa zakończyła się miażdżącym wynikiem 49:25.

Obraz gry zmienił się w trzeciej kwarcie. Rozluźnieni podopieczni Przemysława Frasunkiewicza wrzucili niższy bieg, a lublinianie przyspieszyli. W czwartej kwarcie udało im się już nawet zniwelować stratę do zaledwie ośmiu punktów. Dopiero to zmusiło koszykarzy Asseco Gdynia do tego, by znów dali z siebie wszystko i dowieźli zwycięstwo do ostatniego dzwonka.

Najskuteczniejszym graczem gdynian był Przemysław Żołnierewicz, który zdobył w meczu 21 punktów. Co ciekawe, tylko o punkt mniej miał na koncie Doug Wiggins, lider Startu Lublin.