Polak chce się zrewanżować Amerykaninowi

 



  • Poprzednia walka tych bokserów skończyła się nokautem




  • Teraz Zimnoch pokazać chce w ringu znacznie więcej




  • Polski pięściarz ma już też dalsze plany



 

Krzysztof Zimnoch to jedyny polski bokser, który pokonał obecnego mistrza WBC wagi ciężkiej – Deontaya Wildera. Dodać jednak trzeba, że 33-letni dziś zawodnik zwyciężył z Amerykaninem 10 lat temu, gdy obaj startowali jeszcze w amatorskich mistrzostwach świata.

Z Wilderem walczyć miał teraz inny Polak – Andrzej Wawrzyk. Po dopingowym skandalu jego miejsce zajął jednak rodak Wildera, Gerald Washington. Natomiast Krzysztof Zimnoch w sobotę w Szczecinie zmierzy się Mikem Mollo.

Zimnoch i Mollo walczyli dokładnie rok temu. Wówczas Amerykanin znokautował polskiego boksera już w pierwszej rundzie. Pochodzący z Białegostoku zawodnik zamierza zrewanżować za tamtą druzgoczącą porażkę.

– Kibice zobaczą mnie w ringu znacznie lepszego pod każdym względem – deklaruje Krzysztof Zimnoch. – Popracowałem w Anglii nad wyeliminowaniem starych nawyków, ale też na doskonaleniu tego, co najlepsze. Mam czystą głowę, a w niej tylko plan, jak pokonać Mollo.

Pięściarz wyjawił również, że promotorzy patrzą już w przyszłość, układając kolejne etapy jego kariery. Warunkiem przystąpienia do realizacji tych zamierzeń jest sobotnie zwycięstwo.