Drużyna z Niecieczy przerwała złą passę

 



  • Termalica przegrywała już w drugiej minucie




  • Mecz zakończył się jednak wynikiem 3:1 dla gości z Niecieczy




  • Czerwoną kartkę za brutalny faul zobaczył Bożok



 

Gospodarze objęli prowadzenie już w drugiej minucie, gdy gola z rzutu karnego zdobył Marcus da Silva. Nie poszli jednak za ciosem, tempo podkręciła za to Termalica. Najpierw bramkę strzelił Bartłomiej Babiarz, a potem Vladislavs Gutkovskis, kapitan drużyny z Niecieczy. Efekt był taki, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla przyjezdnych.

Jeszcze przed przerwą Arka straciła także zawodnika. Mirosław Bożok brutalnie zaatakował Patryka Fryca i dostał zasłużoną czerwoną kartkę. Osłabieni gospodarze w drugiej połowie nie mieli już sił, by nadążyć za przeciwnikami. Gola wyrównującego nie zdobyli, za to David Guba strzelił im trzecią bramkę.

– Strzelić trzy gole w Gdyni to nie lada sztuka – cieszył się po meczu Czesław Michniewicz, trener zespołu Bruk-Bet Termalica. – W tym sezonie dokonała tego tylko Pogoń Szczecin, więc jest to dla nas spore osiągnięcie.

Spore i bardzo ważne, piłkarze z Niecieczy przerwali bowiem w ten sposób passę ligowych porażek.

– Pierwsze minuty były bardzo dobre w naszym wykonaniu – ocenił Grzegorz Niciński, szkoleniowiec Arki Gdynia. – Niestety błędy indywidualne moich zawodników spowodowały, że przegrywaliśmy i graliśmy w osłabieniu.