Sytuację klubu skomentował trener Dariusz Wdowczyk

W ostatnich sekundach poniedziałkowego meczu z Koroną Kielce do bramki Wisły wbił piłkę Jacek Kiełb. W efekcie Krakowianie przegrali 0:1.

– To my dominowaliśmy w drugiej połowie, ale nie potrafiliśmy zamienić akcji na gola – powiedział Dariusz Wdowczyk, trener Wisły Kraków. – Nie przypominam sobie, żebym w swojej karierze doświadczył serii pięciu kolejnych porażek.

Tymczasem krakowski klub po raz drugi w ciągu miesiąca zmienił właściciela. Wisła nie należy już do Jakuba Meresińskiego, który skazany był za sfałszowanie świadectwa dojrzałości, a do tego grozi mu dziesięć lat więzienia za wyłudzanie podatku VAT na gigantyczną skalę. Nowym właścicielem jest Towarzystwo Sportowe Wisła, które stawia się w roli ratownika upadającego klubu. Na razie nie wiadomo jednak, skąd wezmą środki niezbędne do spłacenia długów i dalszego funkcjonowania drużyny piłkarskiej w Ekstraklasie.

Trener Wisły jest jednak optymistą.

– Klub przejmują osoby wiarygodne, a wraz z nimi pojawią się sponsorzy – twierdzi Dariusz Wdowczyk. – Dziwię się, że wcześniej Wisła została oddane w ręce ludzi niepoważnych.