Polka nie zdobędzie medalu na mistrzostwach

 



  • Nieudany start naszych reprezentantek




  • Dominacja norweskiej mistrzyni




  • Bez niespodzianek na podium



 

Justyna Kowalczyk nie była wymieniana w gronie faworytek do medalu mistrzostw świata w Lahti. Kibice i komentatorzy mieli jednak pewne nadzieje. Raz, że Polka zdecydowała się na indywidualny start tylko w jednej konkurencji – w biegu na 10 kilometrów. Dwa, podczas ostatniego występu na tym samym dystansie w Otepaeae pokazała rosnącą formę.

Niestety nadzieje na medal rozwiał już wynik osiągnięty na pierwszym punkcie pomiarowym, na który Justyna Kowalczyk dotarła jako siódma. I nie była to taktyka polegająca na takim rozłożeniu sił, by móc zaatakować czołówkę w końcówce wyścigu. Polska biegaczka narciarska nie zdołała awansować wyżej, ostatecznie skończyło się na ósmym miejscu, ex aequo z Ingvild Flugstad Oestberg.

Wygrała Marit Bjoergen, która prowadziła na wszystkich pomiarach czasu. Srebrny medal zdobyła Charlotte Kalli, brąz zaś – Astrid Uhrenholdt Jacobsen.

Na dziesięciokilometrowym dystansie w Lahti biegły jeszcze trzy inne Polki, ale żadna nie może mówić o udanym starcie. Kornelia Kubińska zajęła 40. miejsce, a Ewelina Marcisz – 42. Martyna Galewicz była 53.