Kataloński klub szuka zastępcy Daniego Alvesa

 



  • FC Barcelona znów obserwuje Łukasza Piszczka




  • Polski obrońca świetnie radzi sobie w klubie i reprezentacji




  • Borussia Dortmund nie chce go stracić



 

31-letni reprezentant Polski ma znakomity rok. We francuskich Mistrzostwach Europy dotarł z kadrą do ćwierćfinału, odpadając po wyrównanej walce z późniejszymi czempionami z Portugalii. Doskonale radzi sobie też w Borussii Dortmund, w której jest jednym z filarów drużyny. Dlatego znów, jak donoszą hiszpańskie media, interesuje się nim FC Barcelona.

Kataloński klub rozważał sprowadzenie Piszczka już dwa lata temu, kiedy mówiło się, że drużynę opuści Dani Alves. Wtedy Brazylijczyk został jednak w Barcelonie, a Polak w Borussii. Dziś Alvesa w Katalonii już nie ma, od kilku miesięcy gra w Juventusie Turyn, a wprowadzony na jego miejsce Alex Vidal nie sprostał oczekiwaniom.

Łukasz Piszczek sprawdziłby się lepiej, jednak Borussia Dortmund na pewno łatwo go nie odda. Jeśli cena, jakiej będą żądać za transfer Niemcy, okaże się zbyt wysoka, kataloński klub sięgnąć może po innego zawodnika. W tym kontekście wymieniani są Darijo Srna (Szachtar Donieck), Branislav Ivanović (Chelsea Londyn), Matteo Darmian (Manchaster United) i Stephan Lichtsteiner (Juventus Turyn).