Trener Jan Urban może stracić pracę

Choć Bruk-Bet Termalica Nieciecza grała u siebie, a w tabeli LOTTO Ekstraklasy znajduje się wyżej od Lecha, wcale nie uchodziła za faworyta. Jednak pierwszą groźną akcję Poznaniacy przeprowadzili dopiero w 33. minucie. Tomasz Kędziora, młodzieżowy reprezentant Polski, podał do Radosława Majewskiego. Wbiegający w pole karne pomocnik oddał strzał, ale piłka po rykoszecie poleciała daleko od bramki. Pod koniec pierwszej połowy piłkarze Lecha zdobyli się na próbę zdobycia bramki jeszcze kilka razy, ale Krzysztof Pilarz – golkiper gospodarzy – każdorazowo był na posterunku.

W drugiej połowie zaatakowała Termalica, ale najpierw Wojciech Kędziora, a potem Patrik Misak nie wykorzystali okazji do poprawy wyniku. Wreszcie inicjatywę znów przLech ejął. Poznaniacy atakowali raz za razem, jednak najlepsze, co udało im się osiągnąć, to strzał Dariusza Formella w słupek. Finalnie w Niecieczy skończyło się na bezbramkowym remisie.

– Nie jesteśmy zadowoleni, bo przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty – skomentował Łukasz Trałka, pomocnik Lecha. – Mieliśmy sytuacje, żeby je zdobyć, szczególnie pod koniec meczu. – dodawał.

0:0 to bardzo słaby wynik dla klubu, który miał walczyć o mistrzostwo Polski, a obecnie nie może nawet wydostać się z końca tabeli. Poznańskie media sugerują, że trener Jan Urban w najbliższych dniach może stracić pracę. Kandydatem na jego następce jest Ljubosław Penew, bułgarski gwiazdor lat 90-tych.