Utytułowany kajakarz zginął na budowie

Paweł Baumann występował głównie w kajakarskiej czwórce, odnosząc liczne sukcesy. Dziesięć lat temu na mistrzostwach świata w Szegedzie wywalczył dwa medale – srebro na tysiąc metrów i brąz na pięćset. Dwukrotnie zdobył także brąz na tysiąc metrów w mistrzostwach Europy.

Dwa razy reprezentował nasz kraj na igrzyskach olimpijskich. W 2004 roku w Atenach dotarł do półfinału w kajaku jednoosobowym na dystansie pięciuset metrów. Cztery lata później w Pekinie Baumann był szósty w kajakarskiej czwórce na tysiąc metrów.

– Paweł nie był już związany ze środowiskiem kajakarskim – powiedział Józef Bejnarowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego. – Prowadził firmę budowlaną. Śmierć poniósł wskutek nieszczęśliwego wypadku na budowie.

Bauman podczas pracy poślizgnął się na schodach i spadł tak pechowo, że złamał kark. Miał 33 lata. Był mężem Elżbiety Urbańczyk, kajakarskiej medalistki mistrzostw Polski, Europy i świata.