Czy rozpędzony Kolejarz zdobędzie dziś twierdzę Białej Gwiazdy?

 


  • W pierwszym meczu ćwierćfinałowym było 1:1

  • Bilans bramkowy Lecha z czterech ostatnich spotkań to 13:0

  • Wisła od sierpnia nie przegrała w Krakowie

 

W czterech ostatnich meczach Lech odniósł cztery przekonujące zwycięstwa i nie stracił ani jednej bramki. Kolejorz pokonał Wisłę Płock (2:0), Ruch Chorzów (5:0), Śląsk Wrocław (3:0) i Zagłębie Lubin (3:0). Naturalne jest więc to, że uchodzi za faworyta dzisiejszego spotkania.

Z drugiej jednak strony, w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski, który odbył się w Poznaniu, padł wynik korzystny dla Wisły: remis 1:1. Teraz Biała Gwiazda zagra na własnym stadionie. Nie przegrała na nim od sierpnia, a w ostatnim spotkaniu wręcz rozniosła Arkę Gdynia 5:1.

– Można powiedzieć, że to przedwczesny finał Pucharu Polski – mówi Kazimierz Kmiecik, szkoleniowiec Wisły Kraków. – Uważam, że jeśli podtrzymamy formę z ligowego meczu z Arką, to sprawimy kibicom sporo radości i to my awansujemy.

– Zmierzymy się z doświadczoną drużyną – przyznaje Nenad Bjelica, chorwacki trener Lecha Poznań. – Ale pamiętajmy, że w poprzednim meczu Wiślacy stworzyli tylko jedną groźną sytuację i od razu zdobyli gola. Nie można też zapominać o tym, że jesteśmy ostatnio w bardzo dobrej formie.

Początek meczu przy Reymonta o 20:30. Transmisja na antenie Polsatu Sport.