Na skoczni im. Adama Małysza kończą się przygotowania

 



  • W kwalifikacjach zobaczymy aż 12 polskich skoczków




  • Łatwo wskazać faworytów skoczni




  • Adam Małysz spodziewa się świetnych konkursów



 

Fantastyczne występy polskich skoczków, na czele z mistrzem olimpijskim Kamilem Stochem i Piotrem Żyłą, zawodnikiem KS Wisła, spowodowały, że nadchodzące zawody cieszą się rekordową popularnością. Dawno już wyprzedano bilety nawet na piątkowe kwalifikacje, a dla tysięcy kibiców, którzy pod skocznią się nie zmieszczą, miasto stawia telebimy.

Niestety, o ile trybuny pod zakopiańską Wielką Krokwią pomieścić mogą 25 tysięcy ludzi, to te w Wiśle są, póki co, naprawdę malutkie. Z bliska skoczków może podziwiać tylko 3 tysiące widzów.

– Spodziewam się dobrych konkursów – powiedział Adam Małysz. – Skaczemy u siebie, każdy będzie chciał się pokazać przed polską publicznością. Szczególnie po tak udanym Turnieju Czterech Skoczni.

W kwalifikacjach udział wezmą reprezentanci 17 krajów, w tym aż 12 polskich skoczków. Faworytów do wygranej mamy jednak tylko dwóch: Kamila Stocha oraz Piotra Żyłę. Ten drugi (zaznaczmy jednak, że pod nieobecność pierwszego) pod koniec grudnia został tu Mistrzem Polski, a skocznię zna jak mało kto.