Bez bramek przy Bukowej

Choć GKS Katowice i Zagłębie Sosnowiec nie grają obecnie w Ekstraklasie, ale na jej zapleczu, to śląsko-dąbrowski pojedynek zwany „świętą wojną” jak zawsze przyciągnął uwagę kibiców i mediów. Wszyscy liczyli na to, że będzie to najlepszy mecz piątej kolejki.

Zagłębie grało na wyjeździe, uchodziło jednak za faworyta ze względu na wysoką pozycję w tabeli 1. ligi. Z drugiej strony, grający przy Bukowej 1 Katowiczanie też mieli dać z siebie wszystko. W pierwszej połowie na boisku nie działo się jednak prawie nic. W środku pola toczyła się wyrównana gra, a dogodnej okazji do bramki nie udało się stworzyć nikomu.

Druga odsłona meczu wyglądała dokładnie tak samo aż do 84. minuty, kiedy sędzia odgwizdał rzut karny dla piłkarzy z Sosnowca. Zdawało się, że Zagłębie w ostatniej chwili zwycięży i wywiezie z Katowic trzy punkty. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podbiegł Sebastian Dudek. Posłał ją wysoko ponad poprzeczkę.

Spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Aktualnie Zagłębie Sosnowiec zajmuje trzecie miejsce w lidze, a GieKSa jest ósma.