Polska judoczka przegrała w 1/8 finału w kategorii do 78 kilogramów

Na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro 26-letnia Daria Pogorzelec wybrała się po kontuzji i operacji. Nie uchodziła za faworytkę w walce o medale, ale zapowiadała, że do Brazylii nie przyleciała na wakacje.

Jej pierwszą rywalką była Hortence Vanessa Mballa Atangana, reprezentantka Kamerunu. Początek walki należał do polskiej judoczki, później jednak to Kamerunka zaczęła przeważać. Sprowadzała Polkę na matę i szukała trzymania, jednak łamała przy tym przepisy. W końcu za stosowanie niedozwolonych technik otrzymała dwie żółte kartki i w ten sposób to Pogorzelec dostała się do 1/8 finału olimpijskiego turnieju judo.

Przeciwniczką Polki w walce o ćwierćfinał była Luise Malzahn – reprezentantka Niemiec, która zdobywała medale mistrzostw świata. Daria Pogorzelec stoczyła z utytułowaną judoczką wyrównana walkę, w której udało jej się jednak przeprowadzić kilka widowiskowych ataków. Niemniej to Malzahn wykazała się większą skutecznością i zwyciężyła Polkę.

– Rywalka była w moim zasięgu – skomentowała Pogorzelec w rozmowie z Eurosport.Onet.pl. – Niemka jest mocną zawodniczką, ale ja także jestem mocna. Miałyśmy pecha, że trafiłyśmy na siebie w tak wczesnej rundzie.