Polska reprezentacja wykorzystała turniej kwalifikacyjny w Tokio

Miłośnicy piłki siatkowej nie tylko w Polsce, ale i na świecie, nie wyobrażali sobie, by polskich siatkarzy zabrakło na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Nasi zawodnicy na szczęście wykorzystali ostatnią szansę na turnieju kwalifikacyjnym w Tokio i spełnili oczekiwania swoje oraz kibiców.

Polska reprezentacja wygrała do tej pory wszystkie mecze, a po czwartkowym zwycięstwie nad Wenezuelą 3:0, oficjalnie potwierdziła swoje miejsce w olimpijskim zestawieniu zespołów.

Po meczu z ulgą odetchnąć mógł trener mistrzów świata.

– Super, w końcu awansowaliśmy do Rio! Wygraliśmy pięć meczów, ale trzy razy było bardzo ciężko. Potrafiliśmy jednak walczyć, jak zawsze. Ta droga była strasznie ciężka i trudna, musieliśmy rozegrać 21 spotkań, a zwyciężyliśmy w większości z nich, to znakomity rezultat – mówił po rozgrywce trener Stephane Antiga.

Wywalczenie biletu do Rio dla naszych siatkarzy oznaczało cenę walki podczas aż trzech turniejów kwalifikacyjnych.

– To niesamowite uczucie zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie drugi raz z rzędu. Marzenie się spełniło. Nie mogliśmy się zakwalifikować ani z Pucharu Świata, ani z turnieju kontynentalnego w Berlinie, ale i tak jedziemy na igrzyska olimpijskie. Wygraliśmy pięć spotkań z rzędu, choć poziom naszej gry nie był zbyt dobry. Polecimy do Rio de Janeiro i tam spróbujemy wygrać – powiedział Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski.