Zawodnicy MMA spotkali się przed jutrzejszą galą

Marcin Held i Diego Sanchez po raz pierwszy stanęli twarzą w twarz. Amerykanin meksykańskiego pochodzenia prowokował i straszył groźnymi minami, ale Polak reagował na wszystko uśmiechem.

34-letni Sanchez to bardzo doświadczony zawodnik federacji Ultimate Fighting Championship. Ma na koncie 35 walk, z których 26 wygrał.

Urodzony w 1992 roku Held ze swoich 26 pojedynków 22 razy wychodził zwycięsko. Dotychczas walczył jednak w organizacji Bellator. Starcie z Sanchezem będzie jego pierwszym spotkaniem po przejściu do UFC.

– To taki trochę wariat w klatce – mówi o swoim rywalu Marcin Held. – Jest wszechstronnym zawodnikiem MMA, lubi wymiany i dużo się odsłania, ale jest też niebezpieczny, bo mocno bije. Chyba nie miałem jeszcze okazji z kimś takim walczyć. Trzeba będzie wykorzystać jego braki, te momenty, w których za bardzo ponosi go brawura i się otwiera.

Walka odbędzie się jutro – w ramach gali meksykańskiej gali UFC Fight Night 98.