Dwa mistrzostwa olimpijskie w dwa miesiące

Rosjanka Tatiana Łysenko wywalczyła złoty medal na igrzyskach w Londynie cztery lata temu. Młotem rzuciła wówczas na odległość 78,18 metra. Anita Włodarczyk była druga – z wynikiem 77,60 metra.

Wczoraj jednak Międzynarodowy Komitet Olimpijski dokonał korekty wyników i ze względu na stosowanie dopingu odebrał rosyjskiej zawodniczce tytuł mistrzyni olimpijskiej. Ta prawomocna decyzja, która natychmiast weszła w życie, oznacza, że londyńskie złoto trafia do Anity Włodarczyk.

– Sprawiedliwości stało się zadość – skomentowała Polka. – Wiem, że jestem zawodniczką nieobliczalną, że tworzę piękną historię polskiej lekkoatletyki, biję rekordy świata, ale że w ciągu 58 dni zdobędę dwa złote medale igrzysk olimpijskich, to tego się nie spodziewałam. Takie rzeczy to chyba tylko mi mogą się przydarzyć!

Nie jest to pierwsza dopingowa wpadka Tatiany Łysenko. Rosjanka zawieszona już była za stosowanie sterydów w latach 2007–2009.