Rozwój energetyki odnawialnej jest priorytetem zarządzających państwami na całym świecie. Rozwój OZE wywołuje jednak pytanie, czy uda nam się doprowadzić do życia bez sieci elektroenergetycznej? I czy rezygnacja z konwencjonalnych źródeł energii miałaby sens?

Przechowywanie energii

Obecnie obserwujemy pewną dychotomię – z jednej strony prowadzone są badania nad ulepszeniem systemów produkcji energii konwencjonalnej, z drugiej zaś coraz większym wyzwaniem staje się przechowywanie wyprodukowanej energii. Najpopularniejsze znane dziś sposoby przechowywania, to magazynowanie elektryczne, mechaniczne, termiczne i chemiczne.

Najbardziej obiecującymi technologiami są systemy chemiczne, które produkują wodór w trakcie elektrolizy. Gaz zostaje wykorzystany do napędzania procesu spalania, po czym powstaje ponownie energia elektryczna, która może zasilać ogniwa wodorowe w pojazdach.

Hydrocar – polski samochód przyszłości

Na bazie omawianej technologii na naszych oczach powstał super nowoczesny samochód polskiej produkcji – Hydrocar Premier, nad którym pracowali naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej, Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz firmy Riot Technologies.

Zbudowanie prototypu zajęło zaangażowanemu zespołowi pół roku. Efekty są jednak powalające – Hydrocarem można sterować za pomocą smartfonu, choć równie skutecznie pojazd porusza się całkowicie samodzielnie (bez udziału kierowcy), a odległość, jaką jest w stanie pokonać samochód mieści się w przedziale 600 – 800 km.

Wodorowa alternatywa?

Patrząc na wszystkie tego typu wynalazki i prototypy rodzi się pytanie, czy jest możliwe, aby wodór całkowicie zastąpił tradycyjne źródło energii – energię elektryczną? Wydaje się, że w związku z wiodącą rolą elektryczności oraz możliwością jej wszechstronnego wykorzystania, całkowite wyeliminowanie konwencjonalnej energii będzie niemożliwe. Niemniej prowadzone aktualnie coraz bardziej zaawansowane badania nad nowym rodzajem energii sprawia, że możemy jako realną rozważać perspektywę powstania „społeczeństwa wodorowego”.

Przeciw konwencji – za i przeciw

Jest wiele powodów, dla których poszukiwanie nowego kluczowego źródła energii jest bardzo dobrym posunięciem.

Złoża tradycyjnych paliw wyczerpują się, a ich położenie jest często zbieżne z miejscami o dużej niestabilności politycznej. Wodór zaś występuje powszechnie w związkach chemicznych, hydrosferze i atmosferze. W związku z tym można rozwinąć jego produkcję w zasadzie w każdym kraju, który posiada na niego zapotrzebowanie.

Kolejnym bardzo poważnym atutem jest możliwość produkcji wodoru w sposób czysty ekologicznie, bez zanieczyszczeń, jeżeli do odzyskiwania tego pierwiastka wykorzystamy energię ze źródeł odnawialnych. Proces przebiegający w drugą stronę również nie niesie zagrożeń, ponieważ w związku z przemianą wodoru powstaje możliwe do wykorzystania paliwo – woda.

Dodatkowo wodór może być magazynowany taniej niż energia elektryczna. Gospodarstwa domowe oraz przedsiębiorstwa mając zagwarantowane stałe i pewne dostawy energii ze źródeł alternatywnych, mogłyby w znacznym stopniu uniezależnić się od tradycyjnej sieci energetycznej. Ustabilizowanie się dystrybucji energii wodorowej może spowodować również zmiany lokalizowania się społeczeństw. Jeżeli okaże się więc, że paliwo nowej generacji będzie magazynowane w lokalnych sieciach przesyłowych, które są usytuowane w pobliżu dużych miast, może to spowodować gospodarkę migracyjną.

Dzisiaj nie odpowiemy sobie na pytanie, czy i kiedy wodór będzie w stanie konkurować z tradycyjną energią elektryczną. Jednak patrząc na środki przeznaczane na badania nad tym typem energii, może się okazać, że nastąpi to bardzo szybko.