Na temat sztucznej inteligencji mówimy dużo, a w miarę powstawania coraz większej liczby urządzeń, które zawierają jej elementy, idea, zgodnie z którą roboty wyręczą nas, a może nawet rozwiążą wiele problemów lepiej od nas, staje się coraz bliższa.

Wizja robotów obdarzonych sztuczną inteligencją, na dodatek wyższą od tej przypisywanej człowiekowi, pojawiła się już w wielu filmach. Jeżeli ktoś obejrzał produkcję Ex Machina wie, że może ona być przerażająca.

Zamieszczona w Wikipedii definicja AI (ang. Artificial Intelligence), czyli sztucznej inteligencji, mówi, że jest to „dziedzina wiedzy, która zajmuje się poszukiwaniem i formalnym sformułowaniem problemów trudnych, pozwalającym na ich implementację maszynową”. Tyle definicja, ale w dalszym ciągu nie wiemy, co to jest „problem trudny”. Czy problemem trudnym możemy nazwać skomplikowane równanie matematyczne, czy przepis na przygotowanie posiłku? To zależy. Jednak dla maszyny przygotowanie posiłku, które jest w wielu aspektach zadaniem abstrakcyjnym, będzie zdecydowanie trudniejsze niż rozwiązanie nawet najbardziej skomplikowanego zadania matematycznego.

Nie jest również prosta odpowiedź na pytanie: czym jest inteligencja? Kto jest bardziej inteligentny – człowiek, który potrafi myśleć abstrakcyjnie, wielokierunkowo, rozpoznawać fakty i kojarzyć je ze sobą, czy komputer, poprawiający nasze błędy, pracujący bez zmęczenia przez wiele godzin i potrafiący w jednej chwili rozwiązać nawet najbardziej skomplikowane zadanie?

Aby ustalić, czy stworzony system jest sztuczną inteligencją, stosuje się Test Turinga (ca 1950). W zamkniętym układzie umieszcza się oddzielonych od siebie maszynę i człowieka. Następnie niezależny operator zadaje im pytania – jeżeli nie będzie w stanie odróżnić, która z odpowiedzi pochodzi od maszyny, a która od człowieka – system należy uznać za inteligentny. Mimo że w 2014 roku 33% rozsądzających nie rozpoznało poprawnie odpowiedzi udzielonej przez maszynę, do chwili obecnej nie powstał system, który w pełni zaliczył test.

Kolejnym dobrym sprawdzianem na zmagania maszyny z człowiekiem jest wymagająca inteligencji gra w szachy. Wielu naukowców przez lata próbowało stworzyć system, który będzie mógł pokonać człowieka w tej dziedzinie. Udało się to w 1997 roku, gdy podczas jednej z walk komputer Deep Blue pokonał mistrza szachowego – Garriego Kasparowa. Po tym sukcesie AI długo trzeba było czekać na kolejny krok. Miał on miejsce w 2006 roku, dopiero przy użyciu kolejnego programu – Deep Fritz, który pokonał Władimira Kramnika.

Aby sztuczna inteligencja mogła powstać, przynależący do dziedziny robotyki system musi przyswoić następujące elementy:

- przyjmowanie wiedzy,

- wyciąganie wniosków,

- uczenie się,

- rozumienie języka,

- umiejętność rozwijania wizji.

Mimo wielu warunków, wygląda na to, że jesteśmy coraz bliżej stworzenia właśnie takiej maszyny.

W związku z tym faktem pojawia się jednak wiele obaw. Czy będziemy w stanie nad nią zapanować? Jeżeli zadaniem sztucznej inteligencji jest samoprogramowanie, jaki wpływ na jej rozwój będziemy mieli? Nie są to pytania oderwane od rzeczywistości – na uniwersytecie Carnegie Mellon już powstała inteligencja, którą nazwano Claudico. Ucząc się samodzielnie – szybciej od pozostałych graczy – wygrała ona w dużym turnieju IT.

Wprawdzie obecnie komputer potrafi skupić się wyłącznie na jednym obszarze – nie powstał do tej pory taki, który byłby w stanie zasymulować działanie całego ludzkiego mózgu. Badacze AI zastanawiają się jednak, jak ogromne musiałyby być zasoby komputera, aby sprostać takiemu zadaniu, podejmując kolejne eksperymenty w tym zakresie.

Oprócz kwestii technicznych, pojawia się wiele zagadnień natury etycznej. Jak mamy traktować robota, który będzie na równym nam poziomie intelektualnym? Ten problem jak na razie jest czysto teoretyczny. Niemniej patrząc na prace, które toczą się w kierunku powstania inteligentnego urządzenia mogącego zastąpić człowieka, dochodzimy do wniosku, że w niedługim czasie teoria może zamienić się w praktykę. 

Czytaj dalej