Kilka lat temu mała firma farmaceutyczna nabyła prawa do starego, ale powszechnie stosowanego antybiotyku. Niewiele osób zauważyło, ze nowy właściciel zrobił coś, co stało się ostatnio powszechne w świecie farmaceutyków: podniósł cenę.

Drogi antybiotyk

Producent to Nostrum Laboratories, a lek, który zdrożał o ponad 400% to Nitrofurantoina. To nazwa, która prawdopodobnie nic nie znaczy dla większości z nas, ale jest cenna dla wielu milionów osób na całym świecie, którzy cierpią na zakażenie układu moczowego. Infekcja pęcherza moczowego jest leczona Nitrofirantoiną, a wersja Nostrum Laboratories to płyn, który może być stosowany u dzieci, pacjentów w podeszłym wieku i każdego, kto nie może połknąć pigułki.

Społeczność medyczna jest wściekła: Towarzystwo Chorób Zakaźnych Ameryki i Stowarzyszenie na rzecz Medycyny HIV nazwały podwyżkę „cynicznym oportunizmem” i „oportunistyczną chciwością w jej najbardziej nierozerwalnej formie”.

infoplanet technologia antybiotyki i biznes drogi antybiotyk

Nitrofurantoina znajduje się na liście niezbędnych leków Światowej Organizacji Zdrowia. Istnieje na rynku od 1953 roku, kiedy to została opracowana przez firmę Shionogi Pharmaceuticals. Podobna sytuacja wystąpiła z tanim lekiem przeciwpasożytniczym o nazwie Darapim, który po zmianie koncernu farmaceutycznego zwiększył cenę z 13,50 dolarów do 750 dolarów za tabletkę.

Słuszne podwyżki?

Aby zrozumieć, dlaczego 65-letni lek generyczny ma takie znaczenie, trzeba dowiedzieć się trochę więcej o jego działaniu. Lek nie uczyni badacza sławnym, ale ponieważ korzystają z niego miliony osób na całym świecie, stanowi szansę na zarobienie pieniędzy dla firmy producenta. Jest tak tym bardziej dlatego, że bakterie, które często powodują chorobę, stają się szybko odporne na inne antybiotyki.

W tym właśnie dostrzeżono szansę. Podobnie zrobił producent markowej formuły zwanej Furadantin, który również podniósł cenę swojego związku o 180 %. Dyrektor generalny firmy tłumaczył, że „musi zarabiać, kiedy tylko może”. Jednak jak skomentował na Twitterze komisarz FDA Scott Gottlieb, „nie ma moralnego imperatywu, by wyceniać rany i wykorzystywać pacjentów”.

infoplanet technologia antybiotyki i biznes sluszne podwyzki

– Jako społeczeństwo jesteśmy skłonni zapłacić 100 tys. dolarów lub więcej za leki przeciwnowotworowe, które nie leczą nikogo, a w najlepszym wypadku dodają do życia kilka tygodni lub kilka miesięcy. Jesteśmy skłonni zapłacić dziesiątki tysięcy dolarów za operację kolana, która w najlepszym wypadku poprawia funkcjonowanie, ale nie ratuje życia. Więc dlaczego nie zapłacimy 10 000 $ za ratujący życie antybiotyk – pyta jednak przewrotnie onkolog na Uniwersytecie Pensylwanii Ezechiel Emanuel.

Korzyści z choroby

Jest szczególny powód, dla którego podwyżka cen Nostrum wywołała taką reakcję. Podobnie jak Shuring's Turing Pharmaceuticals, firma chce czerpać korzyści z leku, którego nie wymyśliła. W rozwoju leków panuje ogólne przekonanie, że producenci są uprawnieni do odzyskania kosztów opracowania leku, który szacuje się zwykle na około 10–15 lat po jego trafieniu na rynek. Brak możliwości odzyskania tych kwot przez producentów był jednym z usprawiedliwień podwyżki, które zastosowała firma opuszczająca rynek.

Jednak antybiotyki zasadniczo różnią się od innych klas leków, ponieważ są przepisywane przez ograniczony czas w porównaniu z możliwymi dożywotnimi lekami na choroby przewlekłe. Gdy nowy związek jest podawany pacjentom, infekcje bakteryjne zaczynają się do niego dostosowywać, rozwijając mechanizmy obronne, które nazywamy opornością na antybiotyki. Kiedy oporność osiąga pewien poziom, lekarze zaprzestają przepisywania leku, a jego dochód spada.

infoplanet technologia antybiotyki i biznes korzysci z choroby

Biorąc pod uwagę te realia, nic dziwnego, że tak wielu producentów zrezygnowało z produkcji antybiotyków. I w ciągu ostatnich 5 lat wiele czasu politycy poświęcili zagadnieniu, jak z powrotem je przyciągnąć. Eksperci proponują oferowanie firmom farmaceutycznym dłuższych patentów na inne leki, które mogą wytwarzać, lub po prostu gotówkę jako nagrody za wejście na rynek, kiedy wprowadzają nowy antybiotyk. Wychodzą wówczas z założenia, że płatność z góry może powstrzymać ich przed nadmierną sprzedażą antybiotyku, co przekłada się na częste wypisywanie go pacjentom, a to z kolei powoduje wystąpienie szybkiej antybiotykoodporności. Wówczas jednak pojawia się myśl: czy podniesienie ceny nie oznacza tego samego?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. Nie powinniśmy podnosić cen antybiotyków, ponieważ inne leki są już zbyt drogie, a biedne kraje, które już mają problem z zakupem wystarczającej ilości antybiotyków, nie będą w stanie sobie na nie pozwolić. Reakcja na ruch Nostrum ujawnia trzeci argument przemawiający za tą odpowiedzią: opieka zdrowotna nie będzie tego tolerować.

kup artykuly platne