Wyobraź sobie świat bez winogron. Nowo powstające innowacyjne szklarnie mogą być jedyną naszą obroną przed taką sytuacją.

Półdziki gatunek

W New York State Agricultural Experiment Station w Genewie naukowcy z Uniwersytetu Cornella krzyżują odmiany hodowlane winorośli z ich dzikimi przodkami. Wszystko po to, aby stworzyć odmiany, które lepiej wytrzymują susze, fale upałów i mrozów.

Na świecie jest 50 tego typu superstacji, finansowanych przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych. Naukowcy badają w nich gatunki odporne na zmiany klimatyczne. Dążą do tego, by cechy dzikich roślin, jak choćby odporność na zmiany temperatur, zostały wszczepione roślinom hodowlanym, wykorzystując do tego wiele różnych technik. Są to między innymi genotypowanie, a więc skanowanie genomów roślinnych w celu identyfikacji korzystnych genów czy analizę hodowli tkankowej.

Na pograniczu natury

Eksperymenty te dokumentuje Lucas Foglia w książce „Ludzka natura”, twierdząc, że są one na pograniczu natury i technologii.

– To niesamowite, że przyszłość naszej żywności zależy od tych prostych szklarni – mówi Foglia.

Jednak subtelna powierzchowność stacji przeczy nowoczesnej nauce. Odporne na mróz papryki, zabezpieczone przed chorobami winogrona i niegnijące maliny dojrzewają tuż za mroźnym szkłem.