Trwa wyścig o przystępną turystykę kosmiczną. Co wypiją podróżujący, aby świętować osiągnięcie orbity? Oczywistym wyborem wydaje się szampan. Jednak choć otwieranie wina musującego bez grawitacji może wydawać się proste, wcale takie nie jest.

W kosmosie wszystko trzeba przemyśleć: odlewanie płynu, sposób działania baniek i smak samego szampana. Dostrzegając okazję zrobił to dom szampański Mumm, tworząc pierwszy szampan, który można pić w stanie nieważkości. Na opracowaniu Mumm's Cordon Stellar spędzono 3 lata i nieokreśloną ilość gotówki. Efektem jest jednak napój, którego twórcy przekonują, że w ciągu 5 najbliższych lat będzie konsumowany w kosmosie.

infoplanet technoloiga kosmiczny szampan grawitacja

Zaawansowana technologicznie butelka Mumms dozuje zawartość w postaci piany, którą następnie można złapać w szklanki lub po prostu wypić prosto z powietrza. Aby wprowadzić na rynek nowy produkt, Mumm zatrudnił wydrążony samolot Airbus A310, którego używa Europejska Agencja Kosmiczna do symulowania zerowej grawitacji i szkolenia astronautów przez latające paraboliczne łuki.

Wśród osób, które cieszy pierwszy szampan w symulowanej przestrzeni, jest francuski astronauta Jean-Francois Clervoy, weteran programu Space Shuttle. Jak przekonuje, gdy ludzie znajdą się poza ziemską atmosferą, będą chcieli świętować – częściowo z powodu tego, co zobaczą, ale głównie dlatego, że w przeciwieństwie do astronautów, będą mieli na to czas.

– Kiedy jesteś w kosmosie jako astronauta, skupiasz się na swoim zadaniu i nie masz zbyt wiele czasu, by pomyśleć o tym, że jesteś w kosmosie jako istota ludzka. Ale kiedy nabierasz dystansu i patrzysz na Ziemię, zdajesz sobie sprawę, że jak dotąd ludzkość jest ograniczona do tego małego miejsca, jakim jest Ziemia i myślisz, że nie może być przeznaczeniem ludzkości, aby tam zostać i chcesz, aby coraz więcej ludzi przybywało w kosmos – mówi Clervoy.

Oczywiście szampan w kosmosie nie jest dla wszystkich. Spośród trzydziestu kilkunastu dziennikarzy, którzy znaleźli się na degustacji na pokładzie testowego śmigłowca Mumm, wielu musiało sięgać po torbę na wymioty. Dlatego lot o zerowej grawitacji szybko zdobył przydomek „kometa wymiotów”. Jednak pomysł spojrzenia w dół na Ziemię z kieliszkiem szampana w ręku jest warty chociaż próby wzniesienia toastu.

Źródło: CNN

kup artykuly platne