Wylesianie jest jednym z głównych czynników wpływających na zmianę klimatu, przyczyniając się do 17% całościowej emisji dwutlenku węgla. Wykrywanie i zapobieganie temu – według Interpolu w 50–90% nielegalnemu – procederowi na odległych obszarach zawsze było wyzwaniem. Korzystając z recyklingu telefonów komórkowych, fizyk i inżynier Topher White wynalazł nową genialną metodę wykrywania nielegalnej aktywności w amazońskich lasach.

 

Zwykły początek niezwykłej historii

Wszystko zaczęło się, gdy White przebywał jako wolontariusz w Indonezji, realizując projekt mający na celu ochronę gibbonów. Choć inny był cel jego wyprawy, zauważył, że nielegalne wycinanie lasów jest istotnym problemem w tamtych rejonach.

 

– To było kosztowne dla organizacji – relacjonuje White. – Zatrudniano trzech strażników pełnoetatowych, a to i tak było za mało. Moje zainteresowania nie mają nic wspólnego z ekologią. Jestem fizykiem i inżynierem oprogramowania, więc wiedziałem, że łatwiej będzie wykrywać dźwięki piły łańcuchowej za pomocą odpowiednich narzędzi niż sprawić, że usłyszą je ludzie. Dużo procowałem ze smartfonami, więc za pomocą swojego starego telefonu zbudowałem pomocny system. Teraz nieużywane telefony przynoszą mi setki osób każdego miesiąca.

Istota geniuszu tkwi w prostocie

Urządzenie White’a jest proste. Telefon jest umieszczany w plastikowym pudełku, które ma zabezpieczyć jego działanie i funkcjonowanie niektórych obwodów, które pomagają zasilać panele słoneczne. Dodatkowo na urządzeniu montowany jest wrażliwy mikrofon, który pozwala usłyszeć hałas piły łańcuchowej w promieniu kilometra. Każdy telefon może objąć zasięgiem prawie 2,5 km obszaru. To zaś oznacza, że system nie potrzebuje wielu telefonów, zwłaszcza, jeśli są one umieszczone wzdłuż głównych punktów dostępu, takich jak drogi.

 

Telefony odbierają dźwięki łańcuchów pił lub pojazdów i przekazują je do standardowej sieci telefonii komórkowej w chmurze, gdzie są one analizowane w czasie rzeczywistym. Następnie alarmy są wysyłane do strażników i dozorców tradycyjnie lub SMS-em. Im szybciej do nich dotrą, tym mniej zostanie wyrządzonej szkody.

 

– Co mnie inspiruje do pracy? Głównie to, jak wiele od nas zależy. Jestem inżynierem, ale mam ogromną radość z tego, że budujemy coś, co jest użyteczne dla ludzi. Tak było w przypadku tworzenia tej aplikacji. Jeszcze nie znalazłem projektu, który dawałby więcej radości niż ten – podsumowuje White.

Jeśli możemy chronić kilkaset hektarów lasów wyłącznie za pomocą starego telefonu, to może być najlepszy sposób na ochronę klimatu.