Rewolucja w kadrach sektora publicznego

 



  • Analitycy przeprowadzili badania dotyczące wydajności pracy urzędników państwowych




  • Jak wynika z analiz, nawet 250 tysięcy z nich może zostać zastąpionych robotami




  • Autorzy badań wyliczyli możliwe oszczędności, które przyniosłyby elektroniczne kadry



 

Analitycy z ośrodka badawczego Reform w Wielkiej Brytanii przeprowadzili badania dotyczące wydajności pracy urzędników państwowych National Health Service (NHS) w dziedzinie edukacji, administracji rządowej i samorządowej oraz policji. Jak wynika z opublikowanego raportu, który został sporządzony na podstawie szczegółowych analiz, nawet 250 tysięcy z nich może zostać zastąpionych robotami wyposażonymi w uproszczoną sztuczną inteligencję.

Członkowie zespołu badawczego uważają, że metody pracy badanych pracowników sektora publicznego są przestarzałe i nieefektywne, co prowadzi do zastoju wydajności, który można obserwować od ponad 20 lat.

– Obecna siła robocza jest dziedzictwem podejścia z przeszłości. Jego filarem jest nieaktualna postawa rządów, które nie inwestuję w nowe technologie czy metody pracy, które mogłyby zaspokoić potrzeby użytkowników w skuteczniejszy sposób. Tradycyjna mentalność nie kultywuje kultury zmiany – ukrywa błędy i prezentuje awersję do jakiegokolwiek ryzyka.

Zdaniem naukowców codzienna praca urzędników jest powtarzalna i nieskomplikowana na tyle, że wykonujący je pracownicy mogliby zostać zastąpieni przez proste roboty. Jak wyliczają autorzy raportu, inwestycja w nowe, elektroniczne kadry mogłaby przynieść państwom 4,3 miliarda funtów oszczędności rocznie.