Energetyka odnawialna ma się dobrze, jak nigdy przedtem. Kolejne kraje z dumą ogłaszają pokonanie magicznej bariery 50% zaspokojenia swoich potrzeb energetycznych ze źródeł odnawialnych. Sen z powiek naukowcom spędza jedynie magazynowanie wyprodukowanej energii, które stanowi dużą barierę w rozwoju całej technologii. Jednakże w świetle ostatnich doniesień nie jest wykluczone, że problem ten został właśnie rozwiązany.

 

Przełom jest dziełem naukowców z południa Australii, którzy przy udziale badaczy z Uniwersytetów w Flindes, Adelajdzie, Canterbury, Victorii i Utah wykorzystali do konwersji światła słonecznego na użyteczne dla ludzkości paliwo drobne cząsteczki złota. Proces wykorzystuje chemiczne nanoklastry, które składają się z określonej liczby atomów tego metalu, wchodzącego w interakcje z cząsteczkami światła. Technologia pozwala przekształcić energię słoneczną w chemiczną, przybierającą postać metanu i metanolu. Jest również wymarzoną alternatywą dla tradycyjnych akumulatorów i nadzieją na rozwój OZE na niespotykaną dotąd skalę.

 

– Magazynowanie energii chemicznej nie jest zupełnie nowym pomysłem. Innowacją w naszej pracy jest natomiast wykorzystanie wybranych nanoklastrów, które powodują, że konwersja jest znacznie bardziej efektywna – komentuje główny badacz projektu Gunther Andersson.

Zgodnie z wyliczeniami zespołu badawczego, wykorzystanie aktywnego katalizatora opartego na cząsteczkach złota i dynamiczny kształt nanoklastrów podwyższa wydajność wytwarzania energii nawet do 10 razy. Jak zauważa Andresson, zaletą urządzenia są również wykorzystane substancje, które były skalowane już wcześniej, a dodatkowo cechują się łatwością przechowywania.

 

– Oczywiście istnieją ogromne baterie, które magazynują potężne ilości energii, ale problemem jest ich dostępność i cena. Dodatkowo nie są one jeszcze dostosowane do wszystkich zastosowań. Dlatego głównym wyzwaniem naukowców na chwilę obecną jest uzyskanie sprawnej baterii za rozsądną cenę oraz poradzenie sobie z problemem zanieczyszczania klimatu, przez wytwarzanie baterii przyjaznych dla środowiska – wskazuje wyzwania Andresson.

 

Do przeprowadzania procesów konwersji zespół wybudował w Australii specjalne laboratorium, którego skuteczność została zbadana przy użyciu sztucznego światła ultrafioletowego. Jak zapewniają badacze, skalowane obecnie urządzenie ma również potencjał do wykorzystania na większą skalę, w warunkach przemysłowych, komercyjnych i domowych. Póki co wzbudziło jednak zainteresowanie amerykańskiej armii, która chce wykorzystać proces jako mobilny generator, pozwalający żołnierzom na przechowywanie energii w trakcie akcji.

 

Zapewne nie jest to jednak koniec zastosowań w OZE szlachetnego metalu, które może rozwiązać problem niezawodnego przechowywania wyprodukowanej energii. Zwłaszcza, że za rozwijaniem zielonej energii przemawiają nie tylko względy ekologiczne, ale także ekonomiczne. Według niedawnego raportu Światowego Forum Ekonomicznego, koszt energii słonecznej w ponad 30 krajach jest obecnie równy lub niższy niż cena paliw kopalnych. Z tego względu w krajach wysoko rozwiniętych rządy stawiają na rozwój energetyki odnawialnej. Australia, dzięki uzyskaniu jednego z najwyższych wskaźników wykorzystania światła słonecznego, jest zaś od lat wskazywana jako światowy lider w tej dziedzinie. Prowadzona właśnie praca naukowa w zakresie procesie magazynowania energii za pomocą cząsteczek złota, zapewne dodatkowo umocni jej silną pozycję.