Koncepcja na przedprożu realizacji?

Najnowsze plotki sugerują, że Apple pracuje nad zaawansowanym samochodem napędzanym elektrycznie. Koncern ma jak najbardziej możliwości do tego, by uruchomić produkcję takich pojazdów. Czy w związku z tym w pogłoskach jest ziarnko prawdy?

Pojazd elektryczny, o którym mowa, miałby być napędzany silnikiem Tesla Motors. O wizualizację takiej maszyny pokusił się portal Carwow.

Fotografie prezentują futurystyczne wnętrza, oddzielny ekran dla pasażera, duże wyświetlacze nawigacji, centralnie zamontowaną stację dokującą i oczywiście iPhone’a.

Zgodnie z przypuszczeniami, Apple car będzie zdecydowanie przodował w wyposażeniu w multimedia. Portal sugeruje również przewidzianą autonomiczną zdolność jazdy.

Parametry, przypisywane potencjalnemu produktowi motoryzacyjnemu, są zaś następujące:


  • 250 koni mechanicznych,

  • 400 Nm moment obrotowy,

  • 4 godziny ładowania baterii,

  • zasięg ok. 500 km,

  • trzy kolory.

Analitycy wierzą, że pojazd może powstać już około roku 2020. Z uwagi jednak na to, że Apple nie ma doświadczeń w produkcji samochodów, przewiduje się wcześniejszy mariaż z Teslą lub innym producentem.