Gdańsk. Samorządowcy wspólnie ku przyszłości

10 marca w AmberExpo, siedzibie Międzynarodowych Targów Gdańskich, dyskutowali przedstawiciele samorządów województwa pomorskiego. Wyrażali zaniepokojenie wobec działań ograniczających suwerenność lokalnych władz, a także debatowali o współczesnych przemianach w samorządach z okazji 27. rocznicy uchwalenia Ustawy o samorządzie terytorialnym.

– Uczyliśmy się tego, czym jest samorząd. Robiliśmy rzeczy elementarne i podstawowe, by później skutecznie pozyskiwać środki europejskie. To, że dzisiaj Polska jest krajem, który oczarowuje przybyłych z zagranicy, to zasługa moja i twoja – zwracał się do zgromadzonych samorządowców prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Wskazywał też, że bierność wobec działań rządowych nie jest skutecznym sposobem reakcji.

– Odrzućcie małe stabilizacje życiowe i myślenie, że jakoś to będzie. Dzisiaj nie ma stania z boku. Nie chodzi o to, kto popiera jaką partię, ale o obronę fundamentalnych zasad państwa demokratycznego – apelował Adamowicz.

W podobnym tonie wypowiadał się Bogdan Borusewicz, marszałek senatu.

– Ograniczenie kadencyjności wraz z kadencjami liczonymi do tyłu to złamanie prawa, ale większym złamaniem prawa jest odebranie biernego prawa wyborczego obywatelom: wybierać i być wybieranym. Jest to podstawowe prawo europejskie – mówił.

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, wskazał zaś na paradoks oskarżeń o koterie samorządowców.

– 27 lat temu uczyliśmy się samorządności, potem wiele decyzji powstawało w konsultacji z mieszkańcami. Korzystaliśmy z podpowiedzi, z wielu dobrych praktyk. Dziś obóz rządzących mówi nam, że samorząd to takie małe państewka, to kliki, synekury, koterie – to uwłacza tym, którzy zmieniali polską rzeczywistość. A mówią to ci, którzy przejęli tak wiele stanowisk – konstatował Struk. – Obywatele są kompromitowani na każdym kroku. Musimy mówić naszym mieszkańcom, jakie będą konsekwencje centralizacji samorządności.



Głos poparcia dla samorządności popłynął też od Zbigniewa Canowieckiego, prezesa Pracodawców Pomorza.

– Reforma samorządowa niegdyś pokazała, że wielu z nas chce działać na rzecz społeczeństwa. Ujawniła dobrych menedżerów. Tylko współpraca z samorządem daje taki rozwój. Popatrzmy na tysiące przedsiębiorców, którzy funkcjonują na terenie województwa pomorskiego. Uważam, że wspieranie Polski samorządowej jest obowiązkiem i nakazem każdego z nas – stwierdził Canowiecki.

– Czas, żeby powtórzyć słowa kardynała Wyszyńskiego: non possumus. Przykro patrzeć, jak ktoś powoli rujnuje Polskę. Przykro patrzy się na reformę edukacji. Nie możemy już czekać. Musimy stanąć za sobą murem, bo jak możemy się domyślać, będziemy pokazywani z najgorszej strony – przekonywał natomiast Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Przewodnicząca pomorskiego związku nauczycielstwa polskiego, Elżbieta Markowska, również wskazywała na kwestię edukacji.

– Doskonale pamiętam ten okres, kiedy przystępowaliśmy do prac w obszarze tak ważnym, jakim jest edukacja. Przecieraliśmy szlaki, wypracowywaliśmy działania, szukaliśmy nici porozumienia. Uczyliśmy się, jak intepretować prawo samorządowe. Dziś jednak z niepokojem patrzymy na reformę edukacji, w której niszczy się nasze starania – stwierdziła.

W drugiej części spotkania przeprowadzono debatę Samorząd – młodość kontra doświadczenie, w której udział wzięli: moderator prof. Cezary Olbracht-Prądzyński, Aleksandra Dulkiewicz, była radna miasta Gdańska i – już wkrótce - zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej, Grzegorz Gołuński, burmistrz Kartuz, Michał Piaseczny, burmistrz Rumii oraz Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański. Zabierający głos podkreślali to, że dzięki samorządom zaktywizował się nowy typ działaczy – ludzi, którzy mają zdolności menedżerskie i łączą myślenie przyszłościowe z inicjatywnością w swojej społeczności. Doceniono też wzrastającą rolę kobiet w aktywności samorządowej.

Jako przedostatni głos zabrał Cezary Olbracht-Prądzyński, podkreślając, że dzisiejsza polityka samorządowa wymaga od władz autentyczności, szanowania demokratyczności, widoczności w środowisku i odejściu od języka technokratycznego. Niezwykle istotny jest też nieustanny wysiłek w kształtowaniu postawy obywatelskości.

Na zakończenie zgromadzonym za przybycie podziękował prezydent Adamowicz.

– Musimy być pozytywną alternatywą. I inwestować w obywateli. Nikt się nie rodzi demokratą ani obywatelem, ale staje się nim w toku nabywania wiedzy i umiejętności. I to jest też wasza rola – podsumował Adamowicz.