Mieszkańcy miasta wolą głosować tylko za odwołaniem władzy niż dodatkowo w sprawie ważnych dla społeczności

Czy chodzi o stworzenie ośrodka dla uchodźców, czy o budowę nowej szkoły w Gniewie? Czy po prostu o szeroko pojęty całokształt rządów burmistrz miasta? Prawdopodobnie dowiemy się tylko jednego – czy mieszkańcy chcą zmienić władze, czy nie.

Inicjatorem przeprowadzenia referendum w Gniewie jest Stowarzyszenie „Gniewska Grupa Obywatelska”. To jej członkowie podjęli starania o bezpośrednie oddanie głosu mieszkańcom w sprawach istotnych dla całej społeczności miasta i gminy. Początkowo więc planowano zadać trzy pytania: „Czy mieszkańcy są za budową nowej Szkoły Podstawowej w Gniewie?” „Czy są za stworzeniem tymczasowego ośrodka dla uchodźców na terenie gminy Gniew?” oraz „Czy są za odwołaniem Marii Taraszkiewicz-Gurzyńskiej, ze stanowiska burmistrza przed upływem kadencji?

– Organizując referendum w takim kształcie, chcemy stworzyć możliwość wypowiedzenia się całej społeczności, co do przyszłości gminy i sposobu jej dalszego zarządzania. Każdy jego wynik będzie dla nas ważną wskazówką – pokaże, czy idziemy słuszną drogą i czy mamy poparcie w środowisku, czy może powinniśmy pozostawić wszystko tak, jak jest – wyjaśniają przedstawiciele GGO.

Jak podał gniewski magistrat, obecnie Komisarz Wyborczy weryfikuje wniosek pod względem formalnym, to znaczy sprawdza, czy inicjatorzy referendum wywiązali się ze wszystkich obowiązków, czyli właściwie poinformowali mieszkańców i czy osoby, które poparły referendum, a tym samym wpisały się na listę, są zameldowane w gminie Gniew i mają prawo do głosowania.

Tymczasem już teraz wiadomo, że jeżeli głosowanie się odbędzie, to dotyczyć będzie tylko jednego pytania. Inicjatorzy zbierali bowiem podpisy na dwóch kartach - na pierwszej składali podpisy ci, którzy popierali referendum ws. uchodźców i szkoły, a na drugiej zwolennicy referendum o odwołanie burmistrz.

– Za pierwszym referendum opowiedziało około 1000 mieszkańców, zaś za odwołaniem burmistrz około 1500. Ze względów formalnych w Gniewie odbędzie się więc tylko referendum odwoławcze – wyjaśniają miejscowi urzędnicy.

Jeżeli frekwencja przekroczy 30 procent i referendum stanie się wiążące, będzie to oznaczało, że  odwołanie gospodyni miasta przed upływem kadencji nastąpi, gdy z 3/5 wyborców, którzy wzięli udział w referendum, 50 procent plus jedna osoba opowie się za odwołaniem. Wówczas, zgodnie z prawem, Prezes Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej wyznaczy osobę, która będzie administrować gminą do momentu wyłonienia nowych władz oraz zarządzi przedterminowe wybory.